Przejdź do treści

Bydgoszcz. Młyny Rothera i udział Budimexu w ich renowacji

Młyny Rothera były dla Bydgoszczy połowy XIX wieku tym, czym dla średniowiecznego Gdańska gotycki Wielki Młyn. Największą, najbardziej spektakularną budowlą przemysłową miasta.

🎧 Więcej o samej renowacji Młynów Rothera prowadzonej przez Budimex dowiecie się z podcastu z cyklu Budi Talks, klikając w link na Spotify lub YouTube. Rozmawiam w nim z MICHAŁEM MYZYKIEM z Budimexu S.A., kierownikiem budowy Młynów Rothera. Zapraszam do słuchania na Spotify i oglądania na YouTube.

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Środkowa część Młynów Rothera. Pośrodku ceglany budynek właściwego młynu. Po bokach dawne skrzydła magazynowe. Z lewej spichlerz mączny, z prawej zbożowy. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Z lewej ceglany budynek właściwego młyna. Z prawej skrzydło spichlerza mącznego. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Skrzydło spichlerza zbożowego usytuowane od strony przekopu. Wyrasta ponad kamienną podstawę. Tutaj dobijały do młyna barki i statki. W widocznych na zdjęciu wykuszach zamontowane były urządzenia dźwigowe do wyładunku bądź załadunku worków ze zbożem lub mąką. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. „Pokratkowana”, szkieletowa elewacja skrzydła spichlerza zbożowego od drugiej, „wewnętrznej” strony. Dziś przed nią znajduje się taras. Fot. Jerzy S. Majewski

Od co najmniej dwóch dekad w Bydgoszczy konsekwentnie prowadzona jest rewitalizacja Wyspy Młyńskiej. Zajmuje ona powierzchnię sześć i pół hektara, otoczona jest rzeką Brdą i kanałem z urządzeniami hydrotechnicznymi. Dziś wyspa stanowi wizytówkę oraz ikonę miasta. Jest miejscem, które z pełnym uzasadnieniem można określić mianem wyspy kultury. Znajdziemy tutaj zarówno muzea, galerie, jak też nowoczesny budynek przystani, zrealizowany przed równo dziesięciu laty. W dodatku po drugiej stronie Brdy wznosi się ogromny kompleks gmachu opery, której rozbudowa właśnie się zaczyna.

Jednak największym, najbardziej spektakularnym obiektem, niejako określającym swoisty nastrój architektoniczny tego miejsca są potężne Młyny Rothera. Wydaje się że nie ma drugiego podobnego budynku w Polsce o zbliżonej skali i równie atrakcyjnym usytuowaniu.

Swoją gospodarczą pomyślność w pierwszej połowie XIX stulecia miasto zawdzięczało ogromnej inwestycji zrealizowanej już w latach 70. XVIII w. Był nią istniejący do dziś Kanał Bydgoski, stanowiący obecnie unikatowy zabytek techniki.

Kanał powstał już pod zaborem pruskim, ale pierwsze realne plany jego budowy stworzono jeszcze w początkach panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w latach 60. XVIII wieku. Dopiero konfederacja barska po 1767 r. uniemożliwiła realizację planów. Ostatecznie do kopania kanału przystąpiono niemal natychmiast po pierwszym rozbiorze Rzeczpospolitej i zajęciu tych ziem przez wojska pruskie. Pomysł budowy kanału i połączenia w ten sposób Brdy z Notecią przejął król Pruski Fryderyk II. Budowa kanału w czasach, gdy transport drogą wodną był najbardziej optymalny była tym, czym współcześnie jest budowa autostrad lub linii kolejowych dużych prędkości. Było to też trudne dziś do wyobrażenia przedsięwzięcie finansowe i logistyczne.

Już w roku I rozbioru Polski, 1772, zaczął się wykup gruntów pod budowę kanału. Wkrótce też sprowadzono do budowy aż dziesięć tysięcy robotników. Głównie z Meklemburgii, Czech oraz Saksonii i Turyngii. Łącznie zatrudniono przy budowie osiemnaście tysięcy osób. „Praca była mordercza. Na bagnistych terenach, w fatalnych warunkach sanitarnych zbierały żniwo malaria i dezynteria. Blisko 6,5 tysiąca robotników zmarło” – pisał Aleksander Jankowski[1]. Umierał zatem co trzeci robotnik. Praca przy budowie kanału okazywała się równie niebezpieczna, jak służba w armii pruskiej czasów Fryderyka II.

Projekt techniczne kanału opracowali wówczas inżynierowie Wilhelm Dornstein i Johann Philipp Peterson. Wykonanie projektu nadzorował jeden z najwybitniejszych projektantów epoki, architekt rewolucjonista David Gilly, wówczas jednak bardzo młody. Towarzyszyli mu budowniczy pruski Igler i radca budowalny Halse. Nadzór nad całością sprawował Dornstein. Realizację ukończono już w 1744 r., w kolejnych zaś latach kanał przedłużano i wielokrotnie modernizowano i ulepszano jego infrastrukturę. Budowa w trudnych warunkach terenowych była pionierska. Nic dziwnego, że w trakcie budowy popełniono sporo błędów. Sprawiały one, że w pierwszych latach istnienia niektóre odcinki kanału zamulały się i kanał okresowo zamykano. Uszkodzeniu ulegały też drewniane początkowo śluzy. W 1788 roku z powodu zniszczenia śluzy miejskiej w Bydgoszczy ruch na kanale zamierał dwukrotnie.

Jednak to kanał odmienił Bydgoszcz u schyłku XVIII stulecia. Dzięki niemu miasto bogaciło się na handlu zbożem i drewnem. To ogromna skala handlu zbożem skłaniała też do budowy w Bydgoszczy młynów. Już w końcu XVIII wieku wyspa stała się centrum prężnie rozwijającego się przemysłu młynarskiego. W roku 1826 bracia Schickler z Berlina, właściciele rafinerii cukru w Bydgoszczy utworzyli spółkę Bydgoskie Młyny „Herkules”, eksportującą mąkę nie tylko do krajów niemieckich, ale też do Wielkiej Brytanii i za ocean do Ameryki Południowej.

Kilka lat później przedsiębiorstwo przejęło państwo pruskie, a przekopanie Kanału Zbożowego umożliwiło wzniesienie w latach 1849-50 ogromnego gmachu młynów Rothera. Nazwa ta wzięła się od nazwiska ówczesnego pruskiego ministra rolnictwa Chrystiana von Rothera. Budynki pomieściły nie tylko właściwy młyn napędzany wodą, ale też kotłownię z kominem, spichlerz mączny, zbożowy i przepompownię. Całość składa się z dwóch pięciokondygnacyjnych skrzydeł spiętych potężną bryłą właściwego młyna. Budowla posadowiona została na drewnianych palach. Część środkowa z właściwym młynem ma ściany wymurowane z czerwonej cegły, zaś potężne skrzydła boczne charakterystyczną, łatwo zapadającą w pamięć konstrukcję szkieletową. Jednym słowem, ich elewacje to wielkie płaszczyzny z ceglanej cegły pokratkowane drewnianymi belkami konstrukcyjnymi.

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Widok ogólny młyna ze skrzydłami magazynowymi po bokach. Fot. Jerzy S. Majewski

Skrzydło ze spichrzem zbożowym ulokowane zostało od strony przekopu, dziś stanowiącego rodzaj basenu pomiędzy nim a Przystanią Bydgoszcz. Aby uniemożliwić nasiąkanie muru wodą, skrzydło to posadowione zostało na wysokim, kamiennym cokole wyniesionym bezpośrednio nad wodą. To tutaj cumowały łodzie, statki i barki ze zbożem. Do środka worki przenoszono za pomocą urządzeń dźwigowych umieszczonych w nadwieszonych nad wodą, wielopiętrowych, jednoosiowych wykuszach. Dziś stanowią one efektowne ożywienie elewacji od strony lustra wody, ale rzecz jasna nie pełnią już dawnej funkcji. Mąka mielona była w głównej części młyna (na styku bocznych skrzydeł). Wykorzystywano do mielenia ogromne koła wprawiane w ruch energią wodną.

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Widok na fragment skrzydła zbożowego oraz ceglaną elewację właściwego młyna. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Skrzydło dawnego spichlerza mącznego. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Drewniane belki, cegła, kamień i żeliwo – to materiały, z jakich wzniesione były w pierwszej połowie XIX wieku Młyny Rothera. Solidnie dobrane, zapewniły budowli długie trwanie. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Narożnik kamiennej podstawy, na której wzniesione zostało skrzydło spichlerza zbożowego. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Ceglany fryz na elewacji budynku. W trakcie prac renowacyjnych zabytku cegła została oczyszczona i poddana konserwacji. Użyto też zapraw fugowych o specjalnie dobranym kolorze i uziarnieniu firmy Optosan. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Podstawa odrestaurowanego komina Młynów Rothera, spięta metalowymi ankrami. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Okna zamknięte łukiem odcinkowym w elewacji właściwego młyna. Fot. Jerzy S. Majewski

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości młyny stały się najpierw własnością gminy Bydgoszcz, zaś w 1928 r. przejął je Skarb Państwa. Po drugiej wojnie światowej należały do Państwowego Przedsiębiorstwa Przemysłowo-Zbożowego i mełły mąkę aż do lat 90. XX w. Od tamtego czasu usiłowano przystosować go do nowych funkcji. Budynek jest jednak tak ogromny, a jego renowacja była tak skomplikowana, że kolejne inwestycje upadały. Zaczęło się od planów przebudowy na luksusowy hotel z końca lat 90., które podejmowali i porzucali kolejni inwestorzy. Z hotelu nic nie wyszło. I chyba dobrze, ponieważ zakładały one zbyt radykalne przekształcenia zabytkowej struktury budynku.

Ostatecznie to nie prywatny inwestor, lecz miasto Bydgoszcz przystąpiło do inwestycji. W czerwcu 2018 r. podpisało z Budimexem umowę na wykonanie prac budowlanych polegających na przebudowie, rozbudowie i zmianie sposobu użytkowania Młynów Rothera na wielofunkcyjny obiekt usługowy.

🎧 O samej renowacji tu się nie będą rozpisywał. Można o niej usłyszeć w podcaście Budi Talks na Spotify lub YouTube.

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Przed budynkiem wzdłuż obu skrzydeł, od strony wnętrza wyspy znalazł się taras. Ma on powierzchnię ponad 3 tys. m kw. wyłożonych deskami.

Bydgoszcz. Rybi Rynek. W roku 1999 przed budynkiem ówczesnego BRE Banku na nabrzeżu Brdy (Rybi Rynek) powstał pierwszy w Bydgoszczy taras z drewna egzotycznego. Fot. Jerzy S. Majewski

Dziś Młyny Rothera to rodzaj ogromnego, miejskiego centrum kultury, edukacji, wiedzy o wodzie, centrum innowacyjnego. Urządzane są tu wystawy, kiermasze, spotkania, a budynek, zwłaszcza w weekendy tętni życiem. Wrażenie na wchodzących do wnętrza dawnego młyna wywiera duża, wielokondygnacyjna przestrzeń wypełniona stalową konstrukcją z galeriami, windą panoramiczną i szklanym dachem.

Ukończenie budowy młynów w stanie deweloperskim w 2021 r. uwieńczyło wieloletni program renowacji Wyspy Młyńskiej. Wszystko zaczęło się około 2006 r., kiedy miasto dzięki m.in. dzięki dotacjom unijnym przystąpiło do kompleksowej rewitalizacji Wyspy Młyńskiej. Dodajmy, rewitalizacji w pełnym tego słowa znaczeniu, czyli nadaniu życia zaniedbanemu dotąd fragmentowi miasta i uczynieniu go jedną z najbardziej atrakcyjnych przestrzeni poprzemysłowych w Polsce. Działo się to w ramach programu „Rewitalizacja zasobów kulturowych i przyrodniczych Wyspy Młyńskiej i jej najbliższego otoczenia”. Było ich całkiem sporo, tak jak i poprzemysłowych zabytków w tym miejscu, które otrzymały nowe funkcje.

W pierwszym etapie do 2009 r. przedmiotem prac była renowacja i adaptacja na potrzeby Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy kilku zabytkowych budynków wraz z otoczeniem. Odrestaurowano wówczas Biały i Czerwony Spichrz, willę mieszkalną przeznaczoną na kolekcję malarstwa Leona Wyczółkowskiego, dom młynarza czy dawną mennicę.

Dużym wydarzeniem architektonicznym była budowa w latach 2007-2013 budynku Przystań Bydgoszcz z nabrzeżem, mariną i dużym budynkiem zlokalizowanym jedną z elewacji wzdłuż przekopu, dokładnie naprzeciwko skrzydła Młynów Rothera, mieszczącego niegdyś spichrz zbożowy. Sam budynek Przystani moim zdaniem należy do najciekawszych kreacji architektonicznych drugiej dekady XXI w. w Polsce. Jej projektantami byli architekci Katarzyna i Tomasz Rokiccy. Budynek doskonale wpisuje się w krajobraz kulturowy wyspy, korespondując architekturą Młynów Rothera.

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Wnętrze właściwego młyna wypełnione dziś potężną konstrukcją ze stali z galeriami i ze szklanym dachem. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Przekształcone wnętrze właściwego młyna. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Przekształcone wnętrze właściwego młyna. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Przeszklona nadbudowa na dachu budynku z wyjściem na taras widokowy. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Przekształcone wnętrze właściwego młyna. „Dusza” klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Współczesny hall wejściowy z wyeksponowanymi konstrukcjami z lanego żeliwa. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Głowica żeliwnej kolumny wyeksponowanej w hallu. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Drewniane konstrukcje we wnętrzu skrzydła dawnego spichlerza mącznego. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Z prawej odrestaurowany komin Młynów Rothera. Niski, biały budynek z łamanym dachem w głębi, to Europejskie Centrum Pieniądza, kolejny w kompleksie Wyspy Młyńskiej odrestaurowany obiekt należący do Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy. Już w XVII wieku istniał tu budynek Mennicy Królewskiej, jednej z największych w Rzeczpospolitej. Bito w niej w pierwszej połowie XVII m.in. talary Zygmunta III Wazy. Jednak eksponowane relikty mennicy przetrwały jedynie w piwnicach. Obecny obiekt powstał na fundamentach w 1785 r. Po drugiej wojnie światowej do 1996 r. mieścił mieszkania dla pracowników administracji młynów. W 2007 r. mennica objęta została miejskim projektem renowacji Wyspy Młyńskiej. Jej remont zakończony został w 2009 r. W głębi widać fasadę gotyckiej, XV-wiecznej fary bydgoskiej (dziś katedry). Stanowi ona niezwykle efektowną dominantę w widoku z tarasów przed Młynami Rothera w kierunku Starego Miasta. Fot. Jerzy S. Majewski

Talary koronne Zygmunta III, bite w mennicy bydgoskiej. Muzeum Mazowieckie w Płocku. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Biały Spichlerz przy ul. Mennica 2. Biały spichlerz można bez przesady nazwać „dzieckiem kanału bydgoskiego”. Ta budowla o drewnianej konstrukcji szkieletowej wypełnionej cegłą i pomalowanej na biało była wznoszona niedługo po powstaniu kanału w roku 1789 r. Była też jednym z pierwszych obiektów przemysłowego kompleksu młynów i spichlerzy na Wyspie Młyńskiej. Budynek użytkowano jako spichlerz przeładunkowy oraz magazyn zbóż dla sąsiednich młynów. Swoją architekturą dziś znakomicie wpisuje się w krajobraz kulturowy miasta wzdłuż brzegów Brdy. W użytkowanie Muzeum Okręgowego przeszedł już w roku 1974, zaś w latach 2007-2009 przeszedł gruntowną renowację, mieszcząc muzealną kolekcję archeologiczną. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Biały Spichlerz przy ul. Mennica 2. Za nim dawna fara, dziś katedra. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Czerwony Młyn przy ul. Mennica 8A. Ten masywny, ceglany budynek powstał w 1861 r. i pomieścił młyn parowy. Oficjalnie nosił nazwę Młynu Camphausa. Liczył osiem linii mielących. Podobnie jak w przypadku innych budynków, przeprowadzona kilkanaście lat temu renowacja i adaptacja budynku miała miejsce w ramach projektu miejskiego „Renowacja obiektów dziedzictwa kulturowego na terenie Wyspy Młyńskiej w Bydgoszczy”, współfinansowanego ze środków mechanizmu finansowego europejskiego obszaru gospodarczego przy wsparciu pieniędzy z Norwegii, Islandii i Liechtensteinu. Dziś mieści się tu dział sztuki Muzeum Okręgowego i urządzane są wystawy czasowe. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Stary dom młynarza. Zabudowany jeszcze przed 1774 r. wraz z kanałem Bydgoskim, dotrwał do początku XIX w., kiedy to rozebrano go i zbudowano w jego miejscu obecny budynek. Na potrzeby Muzeum wyremontowany w latach 2007-2009. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Ul. Mennica 1. Budynek mieszczący karczmę młyńską to kolejny obiekt o szachulcowej konstrukcji. Mieścił się tu spichlerz zbożowy wzniesiony w 1873 r. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Ul. Mennica 7. Budynek w charakterze miejskiej willi powstał w latach 1899-1902, w duchu niemieckiego, rodzimego Heimatstil. Mieścił pierwotnie mieszkania dla członków zarządu Młynów Rothera. Jego renowację przeprowadzono w 2007 r. Dziś mieści kolekcję prac Leona Wyczółkowskiego. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera. Elewacja skrzydła spichlerza zbożowego od strony przekopu i basenu przed Przystanią Miejską przed podjęciem prac konserwatorskich. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Basen w dawnym przekopie pomiędzy odrestaurowanymi Młynami Rothera (z prawej) a Przystanią Miejską (z lewej). W głębi widać gmach opery. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Przystań Miejska (City Marina). Projekt APA Rokiccy, architekci Katarzyna Wojciechowska-Rokicka, Tomasz Rokicki. Realizacja 2011-2012. Elewacja i taras od strony przekopu i Młynów Rothera. Architekci, projektując budynek, jako materiału wykończeniowego użyli drewna. Materiału kojarzącego się im z brzegiem rzeki. To z niego nałożyli na budynek „skórę” w postaci fali, która tworząc jedną płaszczyznę jest zarazem nabrzeżem, tarasem, jak i ścianą budynku. Drewno z początku jasne, z biegiem czasu w naturalny sposób sczerniało, jeszcze lepiej wpisując się w pejzaż brzegu rzeki. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Wyspa Młyńska. Przystań Miejska. Drewniana ściana niczym fala przelewająca się u góry na dach i stająca się u dołu tarasem. Fot. Jerzy S. Majewski

Bydgoszcz. Młyny Rothera (z lewej skrzydło spichlerza zbożowego) znakomicie korespondują ze współczesną architekturą Przystani Miejskiej. (na zdjęciu w głębi). Fot. Jerzy S. Majewski


[1] Aleksander Jankowski, Kanał Bydgoski, dzieje zmagań inżynierii z siłami natury, Renowacje 1917, nr 4, s. 41.