Przewiń treść

Sopot. Witraże

Spacerując po wąskich uliczkach Sopotu, warto zaglądać w okna klatek schodowych. Zdobią je barwne witraże. Dominują kwiaty i rośliny o secesyjnej stylistyce.

Witraży w sopockich kamienicach wydaje się być więcej niż w innych polskich miastach. Nie są wybitne, ale nadają wnętrzom wiele czaru. Wydaje się, że w pierwszych latach XX stulecia stanowiły ważny element wyposażenia budynków, w których mieszkania bardzo często wynajmowano letnikom.

Sopot. Poniatowskiego 6. Willa Rosa. Witraż na klatce schodowej willi miejskiej o motywie stylizowanych kwiatów lotosu. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Poniatowskiego 6. Willa Rosa. Witraż na klatce schodowej willi miejskiej o motywie stylizowanych kwiatów lotosu. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 21. Witraż bordiurowy w oknie klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 21. Witraż bordiurowy w oknie klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 54. Na wszystkich piętrach kamienicy w oknach klatki schodowej znajdują się identyczne witraże. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 54. Na wszystkich piętrach kamienicy w oknach klatki schodowej znajdują się identyczne witraże. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 54. Fragment witraża. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 54. Fragment witraża. Fot. Jerzy S. Majewski

Niniejszy tekst nie jest monografią, ani próbą dokonania analizy witraży w sopockich kamienicach z przełomu XIX i XX wieku. Jest raczej luźną refleksją, skłaniająca do zadania kilku pytań.

Pierwsze z pytań, jakie przychodzi mi na myśl w trakcie zbierania coraz bardziej rozrastającej się kolekcji zdjęć z sopockimi witrażami, jest wyjątkowość skali, w jakiej wnętrza sopockich kamienic i willi ozdabiano wielobarwnymi kompozycjami ze szkła. Na razie nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Czy przed 1945 r. równie dużo witraży było w innych kurortach bałtyckich na obecnym, polskim wybrzeżu w Świnoujściu i Kołobrzegu? Być może. Tyle tylko, że oba te miasta zostały zmasakrowane w ostatnich miesiącach drugiej wojny światowej. Zaś po jej zakończeniu znalazły się w świecie postapokaliptycznym.

Przypomnijmy. Centrum Świnoujścia zostało zniszczone 12 marca 1945 r. w wyniku amerykańskiego nalotu. Bomby miały spaść na urządzenia portowe. Ale nad miastem były gęste chmury i zamiast na port, lotnicy zrzucili je na miasto. Z kolei o Kołobrzeg trwały zacięte walki. Udział w nich żołnierzy „lubelskiego” Wojska Polskiego był później jednym z mitów założycielskich PRL-u. Zniszczenia w mieście były ogromne. W dodatku po wojnie w obydwu miastach zaczęły się rozbiórki nie tylko zniszczonych budynków. Bezmyślnie niszczono to, co poniemieckie, a w Świnoujściu zabudowanym w XIX i XX w. poniemieckie było wszystko. Tak czy owak w obu miastach szansa na przetrwanie witraży była nikła. Tymczasem zniszczenia wojenne Sopotu były niewielkie. W mieście nie było portu, czy urządzeń wojskowych. W dodatku Sopot upatrzyli sobie inteligenci. Naukowcy, literaci, artyści. Szansa na przeżycie witraży była tu zatem znacznie większa. Gospodarka komunalna i tak przyniosła w końcu falę dewastacji. Nastąpiło to jednak później niż w wielu innych miastach Polski. W drugiej połowie lat 70. i kolejnej dekadzie. Już po przemianach ustrojowych, świeżo po powstaniu wspólnot mieszkańców w Sopocie miał miejsce proceder zwyczajnej kradzieży witraży.

Dziś sopockie witraże są remontowane, a w niektórych kamienicach pojawiły się nowe kompozycje. Nie tyle z miłości do witrażu, co prostej kalkulacji. Wartość mieszkań w zadbanych domach z witrażami, przedogródkami z kwitnącymi różami jest wyższa. Warto więc pokusić się o taką inwestycję.

Sopockie witraże cieszą oko, są piękne, ale dość sztampowe. Nie zawsze związane są ze stylistyką budynków, które zdobią. Zamawiano je jednak na wymiar do okien. Zapewne sprowadzane były z pracowni i fabryk szklarskich z różnych zakątków ówczesnego cesarstwa niemieckiego. Stąd też nie są one sygnowane. Jest to duża różnica w stosunku do młodopolskich witraży krakowskich, które z reguły są indywidualnie projektowanymi, czasem wybitnymi dziełami sztuki młodopolskiej, sygnowanymi często zarówno przez autorów, jak i wytwórcę.

Pod tym względem sopockie witraże bardziej przypominają ozdobne szyby z trawionego szkła, jakie masowo zakładano w drzwiach warszawskich kamienic z przełomu XIX i XX w. w południowym śródmieściu. Były anonimowymi wyrobami fabryk szklarskich czy zakładów rzemieślniczych. W Sopocie sygnatury odnaleźć można jedynie na witrażach z wytwórni Ferdinanda Müllera z Quedlinburga (m.in. Zakład Balneologiczny). Była to duża fabryka, w której witraże produkowane i projektowane były masowo, a wysyłano je nie tylko do wszystkich zakątków ówczesnego państwa niemieckiego, ale też do Imperium Rosyjskiego, krajów europejskich, na Daleki Wschód, czy też niemieckich kolonii w Afryce.

W sopockich kamienicach, pensjonatach czy willach miejskich witraże często ograniczają się jedynie do wąskiej bordiury wokół okna. Ale nie brak takich, jak które wypełniają całe okna. Wydaje mi się prawdopodobne, że przynajmniej w niektórych przypadkach bordiury to jedyna zachowana część większych kompozycji witrażowych, które wypełniały też środkowe pola okien. Poniżej nieco przykładów witraży z sopockich kamienic.

Sopot. Morska 4. Bordiurowy witraż w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Morska 4. Bordiurowy witraż w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Morska 4. Bordiurowy witraż w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Morska 4. Bordiurowy witraż w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Obrońców Westerplatte 17. Witraż o geometryzującej bordiurze. Sprawia on wrażenie uzupełnionego fragmentem z innego witraża. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Obrońców Westerplatte 17. Witraż o geometryzującej bordiurze. Sprawia on wrażenie uzupełnionego fragmentem z innego witraża. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Jagiełły 9. Witraż w okienku klatki schodowej dawnej willi miejskiej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Jagiełły 9. Witraż w okienku klatki schodowej dawnej willi miejskiej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. W willi miejskiej przy Jagiełły witraże są zarówno w oknach klatki schodowej, jak i w wykuszu jednego z mieszkań. Na zdjęciu witraż w drzwiach kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. W willi miejskiej przy Jagiełły witraże są zarówno w oknach klatki schodowej, jak i w wykuszu jednego z mieszkań. Na zdjęciu witraż w drzwiach kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Lipowa 12. Witraż w ostrołukowym oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Lipowa 12. Witraż w ostrołukowym oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Bema 2. Resztka witraża na klatce schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Bema 2. Resztka witraża na klatce schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Skłodowskiej-Curie 9. Częściowo zniszczony witraż klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Skłodowskiej-Curie 9. Częściowo zniszczony witraż klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 52. Witraż klatki schodowej uzupełniany kolorowymi szybami. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 52. Witraż klatki schodowej uzupełniany kolorowymi szybami. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Władysława IV nr 1. Szyby z trawionego szkła w drzwiach wejściowych do willi. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Władysława IV nr 1. Szyby z trawionego szkła w drzwiach wejściowych do willi. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Barwna kompozycja roślina na witrażu klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Barwna kompozycja roślina na witrażu klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Witraż w ostrołukowym oknie ostatniego pietra klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Witraż w ostrołukowym oknie ostatniego piętra klatki schodowej kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Szyby z trawionego szkła w drzwiach wejściowych do kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Monte Cassino 37. Szyby z trawionego szkła w drzwiach wejściowych do kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Winieckiego 23. Drzwi z witrażowym nadświetlem kamienicy o architekturze zewnętrznej imitującej malowniczy pałacyk. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Winieckiego 23. Drzwi z witrażowym nadświetlem kamienicy o architekturze zewnętrznej imitującej malowniczy pałacyk. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Kościuszki 4. Witraż w okienku nadświetla ponad głównym wejściem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Kościuszki 4. Witraż w okienku nadświetla ponad głównym wejściem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Czyżewskiego 6. Takie secesyjne witraże powtarzają się w oknach werandy kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Czyżewskiego 6. Takie secesyjne witraże powtarzają się w oknach werandy kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Czyżewskiego. 11. Witraż w okienku nadświetla ponad głównym wejściem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Czyżewskiego. 11. Witraż w okienku nadświetla ponad głównym wejściem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 32. Szybka z trawionego szkła w werandzie budynku. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Haffnera 32. Szybka z trawionego szkła w werandzie budynku. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 12. Nowy witraż w oknie klatki schodowej, odwołujący się do stylistyki secesyjnej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 12. Nowy witraż w oknie klatki schodowej, odwołujący się do stylistyki secesyjnej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 12. Nowy witraż w oknie ostatniego piętra klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 12. Nowy witraż w oknie ostatniego piętra klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Grunwaldzka 68. Secesyjny witraż na klatce schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Grunwaldzka 68. Secesyjny witraż na klatce schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 42. Odtworzony niedawno witraż o stylistyce secesyjnej w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 42. Odtworzony niedawno witraż o stylistyce secesyjnej w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 42. Odtworzony niedawno witraż o stylistyce secesyjnej w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 42. Odtworzony niedawno witraż o stylistyce secesyjnej w oknie klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Królowej Jadwigi 5. Okno klatki schodowej z secesyjnym witrażem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Królowej Jadwigi 5. Okno klatki schodowej z secesyjnym witrażem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 45. W tej eklektycznej kamienicy o elewacjach odwołujących się do romanizmu, gotyku, renesansu niemieckiego i stylu alpejskiego zamontowano kolorowe okna gomółkowe nawiązujące do stylistyki budynku. Witraże w obydwu klatkach mają odmienną tonację zieloną i niebieską. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Parkowa 45. W tej eklektycznej kamienicy o elewacjach odwołujących się do romanizmu, gotyku, renesansu niemieckiego i stylu alpejskiego zamontowano kolorowe okna gomółkowe nawiązujące do stylistyki budynku. Witraże w obydwu klatkach mają odmienną tonację zieloną i niebieską. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 8. Okna o szprosach w romby wypełnionych kolorowym szkłem. Fot. Jerzy S. Majewski
Sopot. Ceynowy 8. Okna o szprosach w romby wypełnionych kolorowym szkłem. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Tagi

art deco barok Berlin Białoruś brzydota cmentarz design funkcjonalizm Gdańsk Gdynia gotyk II wojna światowa Italia Julia Majewska kamienica kamienice Katowice kicz klasycyzm komunikacja kościół Kraków malarstwo modernizm Mokotów neony Niemcy odbudowa Pomorze Powstanie Warszawskie Praga renesans Rosja rzeźba Rzym secesja socrealizm sztuka ulotna Warszawa wieżowce Wola Włochy Zamek Królewski w Warszawie Łódź Śląsk