Spośród setek wystawionych w tym roku szopek krakowskich moją uwagę zwróciła tradycyjna, wykonana przez członków Studenckiego Koła Przewodników Górskich.

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski
W okresie świąt Bożego Narodzenia w Krakowie niemal wszędzie spotykamy szopki. U Bernardynów przed wielką, ruchomą szopką (bo to już nie żłóbek!) przez cały dzień gromadzą się tłumy dorosłych z małymi dziećmi. Dokładnie tak jak w podziemiu warszawskiego kościoła Kapucynów. W czasie świąt równie tłumnie oglądana jest szopka wystawiana w kościele Franciszkanów. Ale to nie one są czymś unikatowym. Wyjątkowy klimat tworzą przez kilka tygodni dziesiątki dużych szopek wystawianych w przestrzeni miasta w oknach wystawowych sklepów, restauracji, czy w gablotach wprost na ulicach i placach. No i wreszcie te, które uczestnicząc w Konkursie Szopek Krakowskich (w tym roku odbyła się już jego 83 edycja!) prezentowane są w salach Pałacu Krzysztofory przy Rynku Głównym.

Fot. Jerzy S. Majewski
Przeczytaj też:
Tradycyjne szopki, skomponowane z motywów architektonicznych zabytków krakowskich, stanowią integralną część tożsamości miasta. Ich forma wykształciła się już w XIX w. Dojrzała w kolejnym stuleciu.
Zacytuję tu fragment tekstu zamieszczonego przy okazji tegorocznego Konkursu Szopek: „Rozwój rzemiosła szopkarskiego miał podłoże ekonomiczne – murarze z krakowskich przedmieść w martwym okresie zimowym szukali dodatkowych możliwości zarobku” – czytamy.
Szopkarstwo, czyli tworzenie szopek stanowi jeden z przejawów niematerialnego dziedzictwa Krakowa. Zgodnie z definicją konwencji UNESCO z 2003 r. dziedzictwem niematerialnym są przekazy, zwyczaje, praktyki społeczne, a także związane z nimi przedmioty, artefakty i przestrzenie kulturowe, które dla określonych grup, wspólnot i jednostek stanowią o ich tożsamości i o poczuciu przynależności. Są też one przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Więcej o tym, czym jest niematerialne dziedzictwo dowiecie się z wywiadu, jaki przeprowadziłem na łamach najnowszego numeru „Stolicy” z dr hab. Hanną Schreiber, przewodniczącą Zespołu ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego Warszawy[1].
Tu dodam jeszcze, że tradycje szopkarskie dziedziczone są w Krakowie z pokolenia na pokolenie. Nie brak w mieście szopkarskich rodów. Fenomenem jest rodzina Malików, w której szopki budowane są już od sześciu pokoleń. „To chlubny wyjątek, ponieważ w wielu rodzinach tradycja kończy się na trzecim pokoleniu” – czytamy. Inne znane nazwiska rodów szopkarskich to m.in.: Dłużewscy, Gillertowie, Głuchowie, Markowscy, Ożgowie, czy też Paczyńscy-Czyżowie[2].

Szopkarstwo w Krakowie już w 2014 r. zostało wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, zaś cztery lata później znalazło się jako pierwsze z Polski na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO – co wymownie świadczy o jego znaczeniu nie tylko dla kultury Krakowa.
W tym miejscu nie chcę jednak opisywać historii krakowskiego szopkarstwa, tylko zwrócić uwagę na jedną, konkretną szopkę uczestniczącą w tegorocznym konkursie. Jest ona o tyle interesująca, że opatrzona została skrupulatnie sporządzonym opisem użytych detali, a także wykazem postaci, jakie zostały na niej ukazane. W konkursie nie została nagrodzona, ale jury zwróciło na nią uwagę, przyznając jej wyróżnienie w kategorii szopek dużych. Jest to szopka tradycyjna, wykonana przez członków Studenckiego Koła Przewodników Górskich w Krakowie (SKPG). Nie jest może zbyt foremna, w proporcjach nie sięga krakowsko-szopkarskiego ideału, ale warto jej się przyjrzeć nieco bliżej.
Pomysł na zbudowanie przewodnickiej szopki krakowskiej narodził się w 2024 r. i wpisał się w obchody 70. rocznicy powstania Koła. „Dlaczego szopka krakowska? (…) Bo trudno o coś bardziej tradycyjnego, a my tradycję w Kole cenimy. Bo był to projekt, w który zaangażowało się wiele osób” – czytamy w skrypcie dołączonym do szopki[3]. W jej tworzeniu uczestniczyło aż 60 osób, co tłumaczy ogromną ilość rozmaitych drobiazgów i postaci, jakie w szopce odnajdziemy.
O historii powstania szopki i o SKPG przeczytasz tutaj: Tysiąc godzin wspólnej pasji. Jak 61 przewodników zbudowało nagrodzoną szopkę krakowską [wywiad]
Wszystkie elementy w szopce wykonane zostały ręcznie. Konstrukcje wież, szczytów, baniastych hełmów powstały z tektury, twarze postaci wykonane zostały z modeliny i są malowane. Jak przekonują autorzy, inspirowano się przy tym malarstwem twarzy ze średniowiecznych rękopisów. Ubranka postaci zostały wydziergane na szydełku, mechanizmy ruchome skręcane są z drutu. Dekory (detale) na elewacjach „wykonane są wyłącznie z papieru, staniolu i pianki malarskiej”[4]. Wreszcie wyobrażone w szopce obrazy są ręcznie rysowane i malowane.
W szopce zachowany został podział na sacrum (w wyższych partiach) i profanum w partiach niższych. Poważną reprezentację tworzą tu figurki przewodników, którzy stanowią jedną trzecią wszystkich wyobrażonych w szopce postaci. W strefie profanum jest dodatkowy podział na część związaną z tradycjami narodowo-krakowskimi (pojawiają się figury historyczne, takie jak malarka Olga Boznańska) oraz z prawej na część przewodnicką. Jak zwracają uwagę twórcy szopki, w jej centrum dominuje barwa bordo. To wiodący kolor swetrów przewodnickich przecinanych białymi i czarnymi paskami. W takie sweterki bordo z białymi i czarnymi paskami ubrane też zostały figurki przewodników.

Fot. Jerzy S. Majewski
Treść szopki i pojawiające się w niej postaci odwołują się też do szeregu różnych rocznic. To tysięczna rocznica koronacji Bolesława Chrobrego, pięćsetna rocznica Hołdu Pruskiego, czterechsetna rocznica śmierci Karola Nowodworskiego, jubileusz 150-lecia komunikacji miejskiej w Krakowie, 105. rocznica urodzin Karola Wojtyły (Jana Pawła II), 20. rocznica śmierci Jana Pawła II, Rok ks. Józefa Tischnera, Rok Olgi Boznańskiej.
Poniżej bardziej szczegółowy opis w komentarzach pod fotografiami.

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski

Fot. Jerzy S. Majewski
[1] Z pokolenia na pokolenie, Rozmowa Stolicy, „Stolica” 2025, nr 11-12, s. 6-13
[2] Więcej o krakowskich szopkach można dowiedzieć się z książki Anny Szałapak, „Szopka krakowska jako zjawisko folkloru krakowskiego na tle szopki europejskiej. Studium historyczno-etnograficzne”, wyd. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, Kraków 2012.
[3] Wszystkie informacje na temat szopki pochodzą ze skryptu dołączonego przez jej autorów i wyłożonego na wystawie pokonkursowej w Pałacu Krzysztofory.
[4] Ibidem
