Przewiń treść

Leuven. Wiata u stóp zabytku

Na poziomie ulicy wiata dla autobusów i kiosk, pod ziemią parking rowerowy. Ten zaskakujący obiekt powstał w zabytkowym sercu Leuven – stolicy Brabancji Flamandzkiej.

 

Leuven. Wiata przystankowa koło Rynku (Grote Markt). Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Wiata przystankowa koło Rynku (Grote Markt). Fot. Jerzy S. Majewski

 

Eteryczny dach wiaty, lekko ugięty, wsparty na delikatnej strukturze ze stali nierdzewnej nie zasłania spektakularnych budowli sąsiedniego Grote Markt. Budowlami tymi jest ciąg kamienic wzniesionych na nowo po zniszczeniach w 1914 r. i górujący nad nimi gotycki ratusz o koronkowej fasadzie i prezbiterium późnogotyckiego st. Pieterskerk.

To ostatnie jest tak imponujące, że podobnego nie powstydziłyby się francuskie katedry.

Wiata, choć eteryczna, dyskretnie zaznacza w przestrzeni swoje istnienie. Stanowi też akcent nowoczesności. Przede wszystkim jednak jest praktyczna – bo spełnia kilka ważnych funkcji.

 

Leuven. Tłum historycznych postaci wypełniający fasadę ratusza. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Tłum historycznych postaci wypełniający fasadę ratusza. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Prezbiterium st. Pieterskerk. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Prezbiterium st. Pieterskerk. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Na Grote Markt kilkukrotnie się zagapiłem. Zadzierałem głowę przed XV-wiecznym ratuszem (stadhuis) o fasadzie zdobionej dziesiątkami służek, pinakli, sterczyn z kwiatonami i XIX-wiecznych rzeźb, umieszczonych tu w liczbie 236.

Fasada jest tak bogata, że trzeba się zagapić, by pojąć jej zamysł i zapamiętać choć odrobinę szczegółów. Bezkarnie można się tak zagapiać w godzinach popołudniowych i wieczorem, choć czasem przez plac przejeżdża autobus miejski skręcający w wąską i zabytkową Namsestraat. Sam Grote Markt wyłączony jest z ruchu kołowego i poza autobusami kołowo pokonują go wyłącznie rowerzyści. W ciągu dnia w ilościach przeciętnych. Gdy jednak ponownie zjawiłem się na Grote Markt przed ósmą rano i znów zamierzałem się wpatrywać w fasadę stadhuis, ledwo uszedłem z życiem.

Nagle plac zapełnił się setkami rowerzystów. Głównie kilku- i nastoletnimi. Dzieciarnia ruszyła do szkoły. Mali, bardzo mali, więksi i całkiem duzi. Jedni na złamanie karku pędzili w dół przez plac. Inni wyjeżdżali z sąsiednich ulic. Jeszcze inni z pewnym wysiłkiem pięli się lekko pod górkę ulicą Brusselsestraat. Przed rozjechaniem uratowała mnie ucieczka na schodki przed ratuszem. Stąd z podziwem mogłem obserwować dzieciarnię pędzącą pozornie na oślep, a jednak nie dostrzegłem najmniejszej kolizji.

Strumienie młodocianych rowerzystów łączyły się w miejscu, gdzie Grote Markt łączy się z Brusselsestraat i już niczym jedna rzeka wpadały za rogiem w małą uliczkę. Domyśliłem się, że gdzieś tam w głębi tej uliczki znajduje się szkoła.

 

 Leuven. Przed godziną ósmą zarówno dzieci, jak i nauczyciele pędzą rowerami do szkół. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Przed godziną ósmą zarówno dzieci, jak i nauczyciele pędzą rowerami do szkół. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven jest miastem wybitnie rowerowym. Tak jak Antwerpia czy Gandawa. Uczniowie swoje rowery przypinają pod szkołą. Reszta mieszkańców może skorzystać choćby z podziemnego parkingu rowerowego ulokowanego tuż obok Grote Marktu. Parking schowano pod ziemią i wyposażono w specjalne stelaże na rowery umożliwiające stawianie ich na dwóch poziomach. W centrum podziemnej części jest też duży, przeszklony punkt napraw rowerowych.

Ukrycie pod ziemią nie oznacza wcale schowania w betonowym bunkrze. Parking znalazł się bowiem w niecce ujętej z obu stron czymś w rodzaju amfiteatru oraz pochylni z podjazdami. Dzięki temu boczne ściany parkingu są szklane, choć nie przeźroczyste, przy czym elementy betonowe i techniczne osłonięto szkłem z nadrukiem. Wyżej, nad częścią parkingową – niczym na moście poprowadzono jezdnię dla autobusów. Biegnie ona po łuku i przylega do niej wiata przystanku z wbudowanym w nią kioskiem.

Tylna ściana wiaty jest szklana (chroni przed wiatrem i deszczem), stanowiąc jednocześnie szklaną elewację boczną podziemnego parkingu. Daje to poczucie spójności całej budowli.

Projekt wiaty zamówiony został przez magistrat Leuven, a wykonała go w latach 2012-2013  pracownia architektoniczna Ney & Partnerzy z Brukseli.

 

Leuven. Wiata przystanku z wbudowanym kioskiem i punktem informacji o odjazdach autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Wiata przystanku z wbudowanym kioskiem i punktem informacji o odjazdach autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Wiata przystanku. W głębi widać zabudowę Grote Markt. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Wiata przystanku. W głębi widać zabudowę Grote Markt. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Wiata przystanku autobusowego. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Wiata przystanku autobusowego. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Jednolita, szklana ściana integruje wiatę z usytuowanym poniżej parkingiem rowerowym. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Jednolita, szklana ściana integruje wiatę z usytuowanym poniżej parkingiem rowerowym. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Z obydwu stron przystanku autobusowego boczne ściany podziemnego parkingu rowerowego odsłonięte są dzięki amfiteatralnie ukształtowanym nieckom. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Z obydwu stron przystanku autobusowego boczne ściany podziemnego parkingu rowerowego odsłonięte są dzięki amfiteatralnie ukształtowanym nieckom. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Zaokrąglony narożnik wiaty  przystankowej z częścią mieszczącą elektroniczne wyświetlacze z godzinami odjazdów autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Zaokrąglony narożnik wiaty przystankowej z częścią mieszczącą elektroniczne wyświetlacze z godzinami odjazdów autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Podziemny parking rowerowy pod wiatą autobusową. Zdjęcie wykonałem późnym wieczorem, gdy parking był pusty. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Podziemny parking rowerowy pod wiatą autobusową. Zdjęcie wykonałem późnym wieczorem, gdy parking był pusty. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Wiata przystanku autobusowego. Tablice z kolorowo oznakowanymi numerami linii. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Wiata przystanku autobusowego. Tablice z kolorowo oznakowanymi numerami linii. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Fragment siedziska w wiacie przystankowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Fragment siedziska w wiacie przystankowej. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Leuven. Ławki wiaty przystankowej. Oczekiwanie na jeden z ostatnich autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski
Leuven. Ławki wiaty przystankowej. Oczekiwanie na jeden z ostatnich autobusów. Fot. Jerzy S. Majewski

 

W pobliżu dworca kolejowego Gent-Sint-Pieters w Gandawie wyraźnie brakuje miejsc parkingowych dla rowerów. Fot. Jerzy S. Majewski
W pobliżu dworca kolejowego Gent-Sint-Pieters w Gandawie wyraźnie brakuje miejsc parkingowych dla rowerów. Fot. Jerzy S. Majewski

Tagi

architektura art deco barok Belgia Białoruś Botticelli brzydota Budapeszt Cinque Terre cmentarz design Emilia Florencja Gdańsk Gdynia Genua II wojna światowa infrastruktura miejska Italia kamienice Katowice kicz Kraków Malarstwo mała architektura modernizm nowe inwestycje odbudowa pałace Podróże Portugalia Poznań Praga renesans renowacja rozbiórka Rzym secesja Sezam sztuka ulotna wakacje Warszawa wieżowce wrzesień 1939 Élisabeth Vigée Le Brun