Przewiń treść

Luksy lat trzydziestych

Luksusowa architektura mieszkaniowa lat 30. XX w. to jedna z najbardziej efektownych pamiątek, jakie do dziś pozostały po drugiej Rzeczpospolitej.

Wysyp luksusowych kamienic miał wtedy miejsce w kilku dużych miastach w Polsce: Warszawie, Łodzi, Katowicach, Krakowie, Lwowie i w Gdyni, ale też w mniejszym stopniu w Bydgoszczy czy Bielsku.

Łódź, Kilińskiego 82 u zbiegu z Tuwima (dawną Przejazd). Jeden z najpiękniejszych łódzkich narożników z lat 30. XX w. Kamienica Bronowskiego. Projekt Izydor Fainberg, 1936-38. Fot. Jerzy S. Majewski
Łódź, Kilińskiego 82 u zbiegu z Tuwima (dawną Przejazd). Jeden z najpiękniejszych łódzkich narożników z lat 30. XX w. Kamienica Bronowskiego. Projekt Izydor Fainberg, 1936-38. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Warszawa. Puławska 28, kamienica Jana Wedla. Podręcznikowy przykład warszawskiego funkcjonalizmu. Jej architektura bez reszty spełniała wszystkie 5 punktów nowoczesnej architektury mieszkaniowej, sformułowane przez Le Corbusiera. Projekt Juliusz Żórawski, 1934-36. Reklama dostawcy szlachetnych tynków na budowę budynku
Warszawa. Puławska 28, kamienica Jana Wedla. Podręcznikowy przykład warszawskiego funkcjonalizmu. Jej architektura bez reszty spełniała wszystkie 5 punktów nowoczesnej architektury mieszkaniowej, sformułowane przez Le Corbusiera. Projekt Juliusz Żórawski, 1934-36. Reklama dostawcy szlachetnych tynków na budowę budynku

 

Warszawa. Al. Przyjaciół 3. Posadzka z gorsecików w hallu kamienicy wzniesionej wg projektu Juliusza Żórawskiego w latach 1936-37 (współpraca Andrzej Więckowski). Bardzo podobną posadzkę rozchodzących się kręgów gorsecików białych i czarnych znajdziemy w zaniedbanym dziś holu kamienicy przy ul. Bartoszewicza 2, zbudowanej też wg projektu Żórawskiego w latach 1937-39. Fot. Jerzy S. Majewski
Warszawa. Al. Przyjaciół 3. Posadzka z gorsecików w hallu kamienicy wzniesionej wg projektu Juliusza Żórawskiego w latach 1936-37 (współpraca Andrzej Więckowski). Bardzo podobną posadzkę rozchodzących się kręgów gorsecików białych i czarnych znajdziemy w zaniedbanym dziś holu kamienicy przy ul. Bartoszewicza 2, zbudowanej też wg projektu Żórawskiego w latach 1937-39. Fot. Jerzy S. Majewski

Nagły boom budowlany zaczął się w chwili, gdy dość uboga, przedwojenna Polska wciąż borykała się ze skutkami Wielkiego Kryzysu. Wzrost prywatnych inwestycji w budowę kamienic był w dużym stopniu rezultatem ustawy sejmowej z marca 1933, zwanej potocznie „Lex Wedel”.

Sejm ogłosił wówczas ulgi podatkowe dla inwestorów wznoszących domy mieszkalne, pod warunkiem, że zostaną one ukończone do roku 1940. Przedsiębiorcy mogli odpisać koszty budowy kamienic od sumy ogólnej podatku dochodowego. Co więcej, właściciele nowych domów przez 15 lat od ukończenia budynku mieli solidne ulgi z dochodów za wynajmowanie w nich mieszkań.

Ustawa nakręcała koniunkturę, w dużym stopniu ożywiając rynek budowlany. W ciągu zaledwie kilku lat w całej II RP powstawały nowe domy. W ogromnym stopniu ich inwestorami były rozmaite firmy, za którymi rzecz jasna kryły się prywatne osoby. Sama potoczna nazwa „Lex Wedel” wzięła się od nazwiska właściciela słynnej, warszawskiej fabryki czekolady Jana Wedla.

To on jako jeden z pierwszych skorzystał z dobrodziejstwa ustawy, wznosząc supernowoczesną kamienicę u zbiegu Puławskiej i Madalińskiego w Warszawie. Funkcjonalistyczny budynek zaprojektowany przez Juliusza Żórawskiego uzupełniły dekoracje rzeźbiarskie i malowidło Zofii Stryjeńskiej w sieni. Wedel na budowie nie oszczędzał. Ustawa preferowała realizację luksusowych kamienic. Stąd w sieniach kamienic w Warszawie czy w Katowicach drugiej połowy lat 30. znajdziemy na przykład ściany wykładane alabastrem i marmurami.

Luksusowe domy rzecz jasna nie likwidowały głodu mieszkaniowego. Na czynsze w nowych domach przy Bartoszewicza, w Alei Przyjaciół czy Smulikowskiego w Warszawie, Sykstuskiej we Lwowie, Sereno Fenna w Krakowie, Bohaterów Warszawy (dawna Sułkowskiego) w Bielsku czy Skłodowskiej-Curie w Katowicach stać było jedynie najbogatszych.

Jednak na warszawskiej Woli, Pradze czy nawet Targówku wznoszono też kamienice, których koszt budowy był wielokrotnie niższy, a wykończenie bez porównania skromniejsze. Ale zasada ich funkcjonowania była ta sama. Były to z reguły domy czynszowe z mieszkaniami na wynajem.

W tym miejscu nie zamierzam pisać monografii kamienic czynszowych w Polsce lat 30. Niemal codziennie na Instagramie (https://www.instagram.com/miastarytm.pl/) umieszczam fotografie sztuki w granicach dzisiejszej Polski od ostatniej dekady XIX w. po współczesność. W dużym stopniu są to też zdjęcia kamienic lat 30. w miastach przedwojennej Polski. Taki wybór daje okazję do porównań. Inaczej prezentowały się kamienice przy ul Bartoszewicza, Al. Przyjaciół czy Narbutta na Mokotowie w Warszawie, inaczej w rejonie Słupeckiej czy Radomskiej na warszawskiej Ochocie, a jeszcze inaczej te w Katowicach, Lwowie czy Krakowie. Przy okazji nadchodzącej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości warto pewnie pokusić się o solidnie opracowaną książkę na ten temat.

Tu ograniczę się do kilku powierzchownych spostrzeżeń dotyczących różnic. Są one spowodowane z jednej strony zamożnością inwestorów i możliwościami finansowymi najemców mieszkań, różną w poszczególnych miastach, obowiązującymi w poszczególnych miastach lokalnymi przepisami, lokalną tradycją, dostępnością materiałów oraz wrażliwością estetyczną i talentem samych projektantów. Każde z wymienionych miast miało własnych architektów, choć oczywiście zdarzało się, że projektanci z Warszawy budowali pojedyncze domy w Łodzi, a ci z Krakowa we Lwowie, na Górnym Śląsku czy nawet dalekiej Gdyni.

Warszawa. Wieżowiec mieszkalny, Sewerynów 4, projekt Ludwik Paradistal, 1937. Dusza klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski
Warszawa. Wieżowiec mieszkalny, Sewerynów 4, projekt Ludwik Paradistal, 1937. Dusza klatki schodowej. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Kraków. Juliusza Leo 19a. Klatka schodowa. Fot. Jerzy S. Majewski
Kraków. Juliusza Leo 19a. Klatka schodowa. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Kraków. Starowiślna 896. Godło nad wejściem do kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski
Kraków. Starowiślna 86. Godło nad wejściem do kamienicy. Fot. Jerzy S. Majewski

I tak pierwszym zjawiskiem, jakie rzuca się w oczy w Krakowie, są godła w formie dekoracji rzeźbiarskich nad wejściami do kamienic. Umieszczania ich nierzadko wymagał od właścicieli magistrat krakowski, który też preferował ciepłe, piaskowcowe barwy tynków szlachetnych na elewacjach. W sieniach krakowskich kamienic na posadzkach dominuje wysokiej jakości lastrico, choć materiał ten wykorzystywany był też we wszystkich innych miastach.

W Warszawie, w centrum elewacje z reguły wykańczane były płytami z piaskowca, czego też oczekiwało miasto. Prezydent Stefan Starzyński chciał, aby elewacje w śródmieściu przetrwały setki lat i trzeba przyznać, że o ile nie dojdzie do jakiejś kolejnej, nieprzewidywalnej tragedii, pomimo drugiej wojny światowej ten zamiar chyba zostanie spełniony.

Fasady warszawskich kamienic, często w formie poziomych pasów okien (np. wzdłuż Wiejskiej) wydają się być optycznie lżejsze niż te w Krakowie. W Gdyni chętnie stosowano tzw. styl okrętowym, bliższy jednak funkcjonalizmowi niż art deco. Wiele domów o zaokrąglonych narożnikach i tarasach – pokładach sprawia wrażenie zacumowanych na lądzie statków.

W Katowicach domy w rejonie ulicy Skłodowskiej-Curie i jej przecznic tworzą zwarte pierzeje zaskakująco wysokiej zabudowy, kojarząc się z XIX-wiecznymi kamienicami, które zamiast historycznych dekoracji otrzymały nowe, w formach modnego funkcjonalizmu, dodatkowo z dużymi przeszkleniami i niekiedy wielkimi szybami z giętego szkła. Były przy tym bardzo luksusowo wykończone.

W Warszawie często na elewacjach kamienic, zwłaszcza w partiach cokołowych stosowano cegłę klinkierową. W Łodzi szarymi płytkami pokrywano elewacje podwórek wielu nowoczesnych kamienic.

Oczywiście katalog takich różnic jest wielokrotnie większy. Poniżej chcę pokazać jedynie kilkanaście przykładów luksusowych kamienic z różnych miast polskich. W kolejnych odcinkach domy z poszczególnych ulic w kolejnych miastach.

Warszawa. Ul. Dynasy 6. Fragment przyziemia elewacji kamienicy wyłożonej płytami z trawertynu. Na oknie widać starannie zaprojektowaną kratę, kutą ręcznie. Projekt Stanisław Ogórek, 1938. Fot. Jerzy S. Majewski
Warszawa, ul. Dynasy 6. Fragment przyziemia elewacji kamienicy wyłożonej płytami z trawertynu. Na oknie widać starannie zaprojektowaną kratę, kutą ręcznie. Projekt Stanisław Ogórek, 1938. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Katowice, ul. PCK 6, Fragment przyziemia kamienicy z głównym wejściem do kamienicy. Widać charakterystyczne wygięcie ściany w przyziemiu skopiowane później w krakowskiej kamienicy przy Rynku Kleparskim 11. Projekt Karol Schayer, 1936. Fot. Jerzy S. Majewski
Katowice, ul. PCK 6. Fragment przyziemia kamienicy z głównym wejściem do kamienicy. Widać charakterystyczne wygięcie ściany w przyziemiu skopiowane później w krakowskiej kamienicy przy Rynku Kleparskim 11. Projekt Karol Schayer, 1936. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Gdynia. Kamienice przy Skwerze Kościuszki. Z prawej kamienica Pręczkowskiego (Skwer Kościuszki 10/12), mieszcząca kino „Polonia”. Projekt Tadeusz Jędrzejewski. Realizacja etapami 1932-37. Balkony przypominają nieco pokłady statku, półkolista wieża – mostek kapitański. Fot. Jerzy S. Majewski
Gdynia. Kamienice przy Skwerze Kościuszki. Z prawej kamienica Pręczkowskiego (Skwer Kościuszki 10/12), mieszcząca kino „Polonia”. Projekt Tadeusz Jędrzejewski. Realizacja etapami 1932-37. Balkony przypominają nieco pokłady statku, półkolista wieża – mostek kapitański. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Sosnowiec. Narożnik najwyższej, przedwojennej kamienicy w mieście, wzniesionej u zbiegu ulic Małachowskiego i Al. Zwycięstwa (d. Pierackiego). Budynek mieszczący w przyziemiu m.in. siedzibę Banku Społem powstał tuż przed drugą wojną światową. Fot. Jerzy S. Majewski
Sosnowiec. Narożnik najwyższej, przedwojennej kamienicy w mieście, wzniesionej u zbiegu ulic Małachowskiego i Al. Zwycięstwa (d. Pierackiego). Budynek mieszczący w przyziemiu m.in. siedzibę Banku Społem powstał tuż przed drugą wojną światową. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Bielsko-Biała. Ul. Bohaterów Warszawy 1 (d. Sułkowskiego). Kamienica, projekt Jüttner & Bolek, 1934. Fot. Jerzy S. Majewski
Bielsko-Biała, ul. Bohaterów Warszawy 1 (d. Sułkowskiego). Kamienica, projekt Jüttner & Bolek, 1934. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Katowice. Szyby z giętego szkła w kamienicy przy ul. Rymera 6. Fot. Jerzy S. Majewski
Katowice. Szyby z giętego szkła w kamienicy przy ul. Rymera 6. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Łódź. Kościuszki 98. W Łodzi podwórka wielu kamienic z lat 30. wyłożone są takimi płytkami. Projekt Radosław Hans, 1936-39. Fot. Jerzy S. Majewski
Łódź. Kościuszki 98. W Łodzi podwórka wielu kamienic z lat 30. wyłożone są takimi płytkami. Projekt Radosław Hans, 1936-39. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Łódź. Piotrkowska 202-205. Fragment bramy kamienicy Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu. Projekt Izaak Gutman i Luzer Oli, 1937-38. Fot. Jerzy S. Majewski
Łódź. Piotrkowska 202-205. Fragment bramy kamienicy Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu. Projekt Izaak Gutman i Luzer Oli, 1937-38. Fot. Jerzy S. Majewski

Tagi

art deco Belgia Berlin Białoruś brzydota Budapeszt Cinque Terre cmentarz design Florencja funkcjonalizm Gdańsk Gdynia gotyk II wojna światowa infrastruktura miejska Italia kamienice Katowice kościół Kraków malarstwo mała architektura modernizm nowe inwestycje odbudowa pałace Podróże Powstanie Warszawskie Poznań renesans Rosja rozbiórka Rzym secesja Sezam Stambuł sztuka ulotna Turcja wakacje Warszawa wieżowce wrzesień 1939 Ziemia Chełmińska Łódź