Przewiń treść

Szlakiem modernizmu. Kraków. Kamienica KKO pod pszczółkami

Dom pod Pszczółkami KKO przy św. Marka 8 w Krakowie to jeden z ciekawszych przykładów historyzującej architektury nowoczesnej z lat 30., mającej wpisać się w kontekst architektoniczny zabytkowego otoczenia.

Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Na pierwszym planie widać zadrzewiony, trójkątny zieleniec. Z prawej fragment gotyckiego kościoła św. Marka. Zdjęcie z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe 02.
Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Na pierwszym planie widać zadrzewiony, trójkątny zieleniec. Z prawej fragment gotyckiego kościoła św. Marka. Zdjęcie z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Fasada zwieńczona stylizowaną attyką. Przypominała ona nieco usunięta przez Niemców w czasie okupacji attykę gmachu Tow. Ubezpieczeniowego „Feniks” przy Rynku Głównym, zaprojektowanego przez Adolfa Szyszko-Bohusza (1928-1932) Widok z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe 03.
Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Fasada zwieńczona stylizowaną attyką. Przypominała ona nieco usunięta przez Niemców w czasie okupacji attykę gmachu Tow. Ubezpieczeniowego „Feniks” przy Rynku Głównym, zaprojektowanego przez Adolfa Szyszko-Bohusza (1928-1932). Widok z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Fragment partii cokołowej budynku z portalem głównego wejścia. Widok z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe. Trzy
Kraków. Kamienica KKO przy św. Marka 8. Projekt Franciszek Tadanier. Fragment partii cokołowej budynku z portalem głównego wejścia. Widok z ok. 1939 r. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Trzy pszczoły ze sztucznego kamienia nigdzie już nie pofruną. Przyklejone pośrodku płycin pomiędzy oknami pierwszego i drugiego piętra, dawno utraciły skrzydełka. Zamiast nich sterczą pręty. Kiedyś skrzydełka rzucały cień na ścianę. Same pszczoły symbolizowały pracę i zaradność. Idealne godło na budynku wzniesionym na potrzeby Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego. Pszczoły są kalekie, ale sam budynek mieszkalny nadal zaświadcza o solidności inwestora i wysokiej kulturze architekta, który wzniósł go w  bliskim sąsiedztwie dwóch wiekowych kościołów (św. Marka i Kazimierza Królewicza) oraz w obrębie Plant.

Był nim Franciszek Tadanier, absolwent politechniki lwowskiej, twórca m.in. kilku innych znaczących kamienic krakowskich z lat 30. XX w., a także bardzo charakterystycznej kamienicy u zbiegu Słupeckiej i Grójeckiej na warszawskiej Ochocie.

Jak ustaliła Kamila Twardowska, autorka monografii poświęconej Tadanierowi, już na początku lat 30. KKO Powiatu Krakowskiego kupiła posesję przy ul. św. Marka 8, przylegającą do jej głównej siedziby przy Pijarskiej 1. I choć sama ulica ma charakter staromiejskiego zaułka, to miejsce było dość eksponowane przy zazielenionym, trójkątnym placyku w rozwidleniu św. Marka i Reformackiej. Na posesji stał już budynek bankowy projektu Stanisława Filipkiewicza. Początkowo zamierzano go przekształcić. Ostatecznie zburzono stary gmach pod budowę w jego miejscu nowocześnie wyposażonej kamienicy.

Tadanier już kilka lat wcześniej dla KKO zbudował w pobliżu luksusowy dom czynszowy. Była nim kamienica Funduszu Emerytalnego KKO u zbiegu Placu Szczepańskiego i Reformackiej. Budynek ten ma tylko siedem pięter, ale w porównaniu ze skalą zabudowy staromiejskiej sprawiał wrażenie drapacza chmur. Jego budowa wzbudziła falę protestów. Prace budowlane wstrzymywano, żądając zmiany projektu. W rezultacie realizacja rozpoczęta w 1932 r. trwała aż do roku 1936. Dla wielu mieszkańców miasta skandaliczna była nie tylko wysokość „niebotyku”, ale też jego zbyt nowoczesna, funkcjonalistyczna forma. Elewacje o poziomych pasach okien ujętych charakterystycznymi dla twórczości Tadaniera gzymsami i listwami. Dziś budynek ten o charakterystycznej zaokrąglonej „wieży”, wyrastającej z niejako rozerwanego narożnika, uważamy za jeden z najlepszych przykładów nowoczesnej architektury kamienicznej dwudziestolecia międzywojennego w Polsce.

W latach 30. XX w. jego architekturę oceniano jednak za arogancką. Przywoływano przy tym historię z pierwszych lat XX w., kiedy to zdaniem krytyków plac Szczepański oszpecony został równie „aroganckim” pawilonem restauracyjnym zwanym „Drobnerionem”. Pawilon autorstwa Jana Zawiejskiego (twórcy teatru Słowackiego) był budowlą na wskroś komercyjną i secesyjną, łączącą we wnętrzu dodatkowo motywy huculskie i zakopiańskie. Był ostro atakowany, ale krytyki szybko ucichły, gdy zaledwie dwa lata po zakończeniu budowy pawilon doszczętnie spłonął.

Wydaje mi się, że przystępując do projektowania kolejnego budynku mieszkalnego KKO, usytuowanego zaledwie kilkadziesiąt metrów do „drapacza” przy Pl. Szczepańskim, zarówno inwestor, jak i architekt przyjęli taktykę mimikry. Wtopienia nowoczesnego budynku w zabytkowe otoczenie. Uniknęli w ten sposób protestów i problemów związanych z realizacją.

Budowa rozpoczęta wiosną 1937, sfinalizowana została w roku 1938. Ostateczny efekt nie jest tak spektakularny, jak w budynku przy Pl. Szczepańskim, jednak dom przy św. Marka 8 bardzo dobrze wtopił się w otoczenie. I to pomimo dość pokaźnych rozmiarów. Jest czteropiętrowy z wysokim parterem. Wypełnia działkę na nieregularnym rzucie. Fasada zaprojektowana została w oparciu o oś symetrii, opięta lizenami i zwieńczona współczesną stylizacją krakowskiej attyki grzebieniowej. Architekt wyróżnił też partię cokołową. Jak pisze Barbara Zbroja w książce „Architektura Międzywojennego Krakowa 1918-1939”, parter w części środkowej podkreślono półfilarami obłożonymi okładziną z jasnego dolomitu diplorowego, które podtrzymują balkon pierwszego piętra. Dolomit przypomina cokoły, kamieniarkę i portale odkuwane w dawnym Krakowie z wapieni pińczowskich.

O ile attyka odwołuje się do renesansu, to falujący balkon znajduje inspiracje w sztuce baroku – do której chętnie odwoływali się architekci około roku 1937.

Równie starannie zaprojektowano wnętrze. Tadanier, podobnie jak w zbudowanej przez siebie w tym samym czasie, sześciopiętrowej kamienicy – „niebotyku” przy ul. Sereno Fenna 2, umieścił hall na wysokim parterze. Od ulicy wiodą do niego wysokie, jednobiegowe schody umieszczone w przedsionku o ścianach wykończonych wysokiej klasy okładzinami z lastryko. Nad kutymi i przeszklonymi drzwiami umieścił w nadświetlu okrągłe okienko. W obszernej duszy klatki schodowej znalazła się winda sunąca niegdyś w stalowej klatce. Dziś już nieistniejąca. Do luksusowo wyposażonych mieszkań wiodły zachowane do dziś efektownie fornirowane drzwi. Jak pisze Kamila Twardowska, największe z mieszkań, sześciopokojowe, o dwóch holach i dwóch służbówkach, zajęło całe pierwsze piętro.

Kamienica była domem czynszowym i mieszkania wynajmowali tu nie tylko dobrze sytuowani pracownicy KKO. Między innymi w budynku w swoich gabinetach przyjmowali: dr Feliks Siedlecki oraz dermatolog Zbigniew Oszast. Drugi z nich, profesor Akademii Medycznej w Krakowie, należał do najwybitniejszych w Polsce specjalistów zajmujących się zmianami gruźliczymi skóry. Należał też do polskich pionierów fizykoterapii.

Budynek ma też swoją tragiczną historię wojenną. 11 sierpnia 1944 r. o godzinie 6 nad ranem, gdy w Warszawie już drugi tydzień trwały walki powstańców z Niemcami, do kamienicy Komunalnej Kasy Oszczędności przy św. Marka 8 wpadli SS-mani. Wdarli się do mieszkania i aresztowali wraz z rodziną Stanisława Janusza M. Rostworowskiego ps. „Prawdzic”, generała brygady Wojska Polskiego, pisarza i doktora filozofii. Był ważną postacią w strukturach Armii Krajowej. We wrześniu 1939 r. Rostworowski uczestniczył m.in. w obronie Warszawy, a po kapitulacji stolicy przez Skandynawię dotarł do Francji, gdzie jako pierwszy złożył relację z obrony miasta gen. Władysławowi Sikorskiemu.

Skierowany przez rząd polski na uchodźstwie na placówki w Bukareszcie i Budapeszcie, ostatecznie 12 maja 1942 r. szlakiem kurierskim przez Słowację powrócił do Warszawy. Komenda Główna AK skierowała go do komórki „Obserwatorium”, skupiającej najstarszych stopniem oficerów przewidzianych do zadań specjalnych. Powierzono mu pełnienie funkcji inspektora na Śląsku i w rodzinnym Krakowie. W kwietniu 1944 r. przeniósł się do Krakowa. Mieszkał w kamienicy KKO przy św. Marka. Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, objął samodzielne kierownictwo AK na obszarze Okręgu Krakowskiego, Śląska i Zaolzia.

Mieszkanie w kamienicy pod pszczółkami nie było bezpieczne. Rostworowski otrzymał ostrzeżenie od szefa wywiadu Okręgu AK majora Rysy-Karpińskiego, ale nie zareagował na tę wiadomość zbyt szybko. Zanim przeniósł się w inne miejsce, Niemcy aresztowali go. Trafił do siedziby gestapo przy Pomorskiej. Przesłuchiwany, nie odpowiadał na żadne pytanie. Modlił się. W reakcji na uderzenie w twarz zadane mu przez oficera SS Heinricha Hamanna oddał mu trzykrotnie, złapał za krzesło i rozbił je na głowie innego Niemca. Chwilę później padł uderzony w tył głowy żelazną sztabą przez trzeciego z przesłuchujących. Jeszcze tego samego dnia został skatowany na śmierć lub rozstrzelany.

Dziś o aresztowaniu Rostworowskiego w kamienicy przy św. Marka 8 przypomina tablica pamiątkowa wmurowana w 1981 r. Nie jest to jedyna tablica poświęcona mieszkańcom kamienic. Inna upamiętnia kompozytora Stanisława Wiechowicza, który zamieszkał tu już w czasach stalinowskich, w roku 1954. Mieszkał i komponował w budynku aż do śmierci w roku 1963.

Dom pod pszczółkami dzięki wpisaniu w kontekst architektoniczny i przy jednoczesnym zachowaniu nowoczesności należy w moim przekonaniu do najciekawszych przykładów nieawangardowej architektury lat 30. w Polsce. Marzy mi się remont jego elewacji. Przeprowadzony przed rokiem remont elewacji zaprojektowanego przez Tadaniera „drapacza” przy Pl. Szczepańskim obudził moją nadzieję, że pszczółki z fasady kamienicy przy św. Marka odzyskają skrzydełka. Na razie jednak nic na to nie wskazuje.

Kraków. Ul. Św. Marka. Kamienica KKO powstała pomiędzy gotyckim kościołem św. Marka fundowanym już w 1263 r. przez księcia Bolesława Wstydliwego, a barokowym kościołem Reformatów powstałym w latach 1666-1672 i widocznym w głębi. Fot. Jerzy S. Majewski 0
Kraków. Ul. Św. Marka. Kamienica KKO powstała pomiędzy gotyckim kościołem św. Mark,a fundowanym już w 1263 r. przez księcia Bolesława Wstydliwego, a barokowym kościołem Reformatów powstałym w latach 1666-1672 i widocznym w głębi. Fot. Jerzy S. Majewski.

Kraków. Kościół Reformatów oraz mur klasztorny widoczne od strony ul. św. Marka. Fot. Jerzy S. Majewski 06.
Kraków. Kościół Reformatów oraz mur klasztorny widoczne od strony ul. św. Marka. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Fot. Kraków. Ul. Św. Marka 8. Przedsionek ze schodami w kamienicy KKO projektu Franciszka Tadaniera. Zarówno schody jak i ściany starannie wykończono lastrykiem. W głębi szklane drzwi do hallu z klatką schodową wokół prostokątnej „duszy”. Fot. Jerzy S. Majewski 07.
Fot. Kraków. Ul. Św. Marka 8. Przedsionek ze schodami w kamienicy KKO projektu Franciszka Tadaniera. Zarówno schody, jak i ściany starannie wykończono lastrykiem. W głębi szklane drzwi do hallu z klatką schodową wokół prostokątnej „duszy”. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Fot. Kraków. Schody w przedsionku kamienicy przy ul. Sereno Fenna 2 zbudowanego wg projektu Franciszka Tadaniera w latach 1937-1938 dla inż. Stanisława Syski, współwłaściciela i dyrektora fabryki porcelany w Ćmielowie. Zwracają uwagę znakomicie wykonane okładziny ścian i schodów z kolorowego lastrico. W głębi widać przeszklone, dwuskrzydłowe drzwi o efektownych poręczach. Fot. Jerzy S. Majewski 08.
Fot. Kraków. Schody w przedsionku kamienicy przy ul. Sereno Fenna 2, zbudowanej wg projektu Franciszka Tadaniera w latach 1937-1938 dla inż. Stanisława Syski, współwłaściciela i dyrektora fabryki porcelany w Ćmielowie. Zwracają uwagę znakomicie wykonane okładziny ścian i schodów z kolorowego lastrico. W głębi widać przeszklone, dwuskrzydłowe drzwi o efektownych poręczach. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Fot. Kraków. Św. Marka 8, kamienica KKO. Projekt Franciszek Tadanier. Przedsionek ze schodami. Ściany wykończone jasnym lastryko. Uwagę zwracają metalowe, przeszklone drzwi o efektownym rysunku oraz okulus w nadświetlu. Fot. Jerzy S. Majewski. 09.
Fot. Kraków. Św. Marka 8, kamienica KKO. Projekt Franciszek Tadanier. Przedsionek ze schodami. Ściany wykończone jasnym lastryko. Uwagę zwracają metalowe, przeszklone drzwi o efektownym rysunku oraz okulus w nadświetlu. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Ul. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Okulus nad wejściem na klatkę schodową ujęty obramieniami z tynku szlachetnego. Fot. Jerzy S. Majewski 10.
Kraków. Ul. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Okulus nad wejściem na klatkę schodową ujęty obramieniami z tynku szlachetnego. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Ul. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Fragment bocznych ścian z lastriko w przedsionku. Partia cokołowa z ciemnego lastriko, z pasami na przemian wysuniętymi i cofniętymi skontrastowana jest z jasnymi ścianami powyżej. Sposób opracowania przypomina nieco ściany w przejeździe bramnym zaprojektowanym przez Franciszka Tadaniera w warszawskiej kamienicy dyrektora Stanisława Syski u zbiegu Grójeckiej i Słupeckiej. Uwagę zwraca też metalowy pochwyt poręczy. Fot. Jerzy S. Majewski. 11.K
Kraków. Ul. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Fragment bocznych ścian z lastriko w przedsionku. Partia cokołowa z ciemnego lastriko, z pasami na przemian wysuniętymi i cofniętymi skontrastowana jest z jasnymi ścianami powyżej. Sposób opracowania przypomina nieco ściany w przejeździe bramnym zaprojektowanym przez Franciszka Tadaniera w warszawskiej kamienicy dyrektora Stanisława Syski u zbiegu Grójeckiej i Słupeckiej. Uwagę zwraca też metalowy pochwyt poręczy. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Dusza klatki schodowej. Widoczne siatki osłaniające niegdyś wejście do windy. Fot. Jerzy S. Majewski 12.
Kraków. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Dusza klatki schodowej. Widoczne siatki osłaniające niegdyś wejście do windy. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Fornirowane drzwi do jednego z mieszkań. Fot. Jerzy S. Majewski
Kraków. Św. Marka 8. Kamienica KKO. Fornirowane drzwi do jednego z mieszkań. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Plac Szczepański 5/ Reformacka 1. Dom czynszowy Funduszu Emerytalnego KKO Powiatu Krakowskiego. Projekt Franciszek Tadanier 1933-1934. Zarówno skala jak i nowoczesna architektura budynku w trakcie jego budowy budziła protesty. Wysokość o 9 m. przewyższała parametry przyjęte dla zabudowy krakowskiego Starego Miasta. Fot. Jerzy S. Majewski 15.
Kraków. Plac Szczepański 5/ Reformacka 1. Dom czynszowy Funduszu Emerytalnego KKO Powiatu Krakowskiego. Projekt Franciszek Tadanier 1933-1934. Zarówno skala, jak i nowoczesna architektura budynku w trakcie jego budowy budziły protesty. Wysokość o 9 m. przewyższała parametry przyjęte dla zabudowy krakowskiego Starego Miasta. Fot. Jerzy S. Majewski.

 

Kraków. Plac Szczepański 5/ Reformacka 1. Dom czynszowy Funduszu Emerytalnego KKO Powiatu Krakowskiego. Projekt Franciszek Tadanier 1933-1934. Wyższy narożnik w formie zaokrąglonej wieży. Budynek w partii cokołowej wyłożony został okładziną z dolomitu diplorowego. Fot. Jerzy S. Majewski
Kraków. Plac Szczepański 5/ Reformacka 1. Dom czynszowy Funduszu Emerytalnego KKO Powiatu Krakowskiego. Projekt Franciszek Tadanier 1933-1934. Wyższy narożnik w formie zaokrąglonej wieży. Budynek w partii cokołowej wyłożony został okładziną z dolomitu diplorowego. Fot. Jerzy S. Majewski.

Tagi

architektura art deco barok Belgia Białoruś brzydota Budapeszt Cinque Terre cmentarz design Florencja funkcjonalizm Gdańsk Gdynia gotyk II wojna światowa infrastruktura miejska Italia kamienice Katowice kicz klasycyzm kościół Kraków malarstwo modernizm nowe inwestycje odbudowa Podróże pomniki Pomorze Powstanie Warszawskie Praga renesans Rosja Rzym secesja sztuka ulotna wakacje Warszawa Wielkanoc wieżowce Wizytki wrzesień 1939 Łódź