Przewiń treść

Zamek Królewski w Warszawie. Powroty po dwóch stuleciach

Portret Michała Jerzego Wandalina Mniszcha z córką Elżbietką pędzla Marcello Bacciarellego, to kolejne dzieło wysokiej klasy artystycznej związane z królem Stanisławem Augustem, które w tym roku powróciło na Zamek Królewski w Warszawie. Po raz pierwszy też zostało pokazane publicznie.

Warszawa. Zamek Królewski. Marcello Bacciarelli. Portret Jerzego Mniszcha z córką Elżbietą i psem Kiopkiem. 1795. Materiały Zamku Królewskiego w Warszawie
Warszawa. Zamek Królewski. Marcello Bacciarelli. Portret Michała Jerzego Mniszcha z córką Elżbietą i psem Kiopkiem. 1795. Materiały Zamku Królewskiego w Warszawie
Warszawa. Zamek Królewski. Bernardo Bellotto zw. Canalettem. Widok Kapitolu w Rzymie z kościołem St. Maria in Aracoeli. 1768. Materiały Zamku Królewskiego
Warszawa. Zamek Królewski. Bernardo Bellotto zw. Canalettem. Widok Kapitolu w Rzymie z kościołem St. Maria in Aracoeli. 1768. Materiały Zamku Królewskiego

Dotąd portret znany był jedynie z kopii w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Oryginał uważano za zaginiony. Tymczasem obraz odziedziczony przez młodszą siostrę Elżbietki, Paulinę z Mniszchów Jabłonowską (w chwili namalowania portretu jeszcze się nie urodziła) poprzez mariaże i spadki trafił do Rzymu. Najpierw do pałacu Francesco Marii Malatesty, żonatego w córką Pauliny, później na jakiś czas do rzymskiej rezydencji Radziwiłłów i wreszcie zbiorów w kolejnej arystokratycznej rezydencji. Zamknięty w prywatnych siedzibach, portret ten nigdy nie był pokazywany publicznie. Nic dziwnego, że uważano go za zaginiony. Wypłynął dopiero w tym roku, wystawiony w jednym z antykwariatów paryskich.

Jak opowiada dyrektor Zamku Królewskiego prof. Wojciech Fałkowski, niepełną jeszcze informację o obrazie otrzymał w czasie gdy w czerwcu otwarta została wystawa „Marcello Bacciarelli. Najpiękniejsze portrety”. Jednak dopiero we wrześniu okazało się, że obraz można istotnie kupić. Zbiegiem okoliczności stało się to w chwili, kiedy prof. Fałkowski przebywał w Paryżu. Wybrał się do antykwariatu i jak mówi, widząc w nim obraz nie miał wątpliwości, że jest to dzieło Bacciarellego. Wdał się we wstępne negocjacje dotyczące zakupu. Antykwariusz zadał mu pytanie jaką oferuję cenę. Dyrektor Zamku odniósł się do ceny wylicytowanej wcześniej za inny znacznie mniejszy obraz malarza, podwajając ją do ponad 100 tys. euro. Usłyszał: „Nie! Nie mogę przyjąć takiej ceny, ponieważ włoska hrabina, która obraz sprzedaje, musi mieć pieniądze na remont dachu”. Ostatecznie ustalili cenę, która i tak, jak się okazało, była niższa od szacunkowej wyceny obrazu przez rzeczoznawców. Pieniądze na zakup dzieła Bacciarellego przyznał minister kultury Piotr Gliński. Jak zdradza dyrektor, decyzja podjęta została po rozmowie, jaką odbył z ministrem w czasie prezentacji kupionego do zbiorów zamku obrazu „Widok Kapitolu w Rzymie z kościołem St. Maria in Aracoeli” pędzla Bernardo Bellotta zw. Canalettem z 1768 r.

Obydwa zakupione w tym roku obrazy w przeszłości związane były z Zamkiem. Obraz Bellotta powstał na zamówienie Stanisława Augusta wraz z serią czternastu innych widoków Wiecznego Miasta. Jak przypuszcza były dyrektor Zamku prof. Andrzej Rottermund, prawdopodobnie pierwotnie wisiały one w Przedpokoju Senatorskim zwanym dziś salą Canaletta. Potem trafiły do Łazienek. Po śmierci króla, jako własność prywatna przeszły w ręce spadkobierców i uległy rozproszeniu.

Tymczasem portret Michała Jerzego Wandalina Mniszcha z córką i pieskiem Kiopkiem Baccciarelli namalował latem 1795.  Miało to miejsce w czasie ostatecznego upadku Rzeczpospolitej oraz utraty tronu przez Poniatowskiego. Mniszech jako jeden z najbliższych przyjaciół króla po III rozbiorze wyjechał z nim do Grodna 7 stycznia 1795 r. Miał w tym zresztą interes. Jego żona, Urszula, primo voto Potocka, córka wojewody lubelskiego Jana Zamoyskiego i siostry króla Stanisława Augusta Ludwiki z Poniatowskich, a także ulubienica króla, starała się ratować majątki i zdjąć z nich sekwestr, nie stroniąc przy tym od intryg i namawiając króla do podpisania aktu abdykacji. Miał on ostatecznie miejsce 25 listopada 1795 r.

Sam obraz, zapewne naszkicowany został przez Bacciarellego i ukończony w Warszawie już po wyjeździe Mniszchów do Grodna. Jak uważa dr Artur Badach z Zamku Królewskiego, portret pochodzi z najlepszego, dojrzałego okresu twórczości Bacciarellego. Z listu Stanisława Augusta do malarza z 2 marca 1795 r. wiemy, że zamówił go sam król i być może ofiarował go portretowanemu. Na tym prywatnym portrecie oglądamy magnata z córką Elżbietką i Kiopkiem – ulubionym pieskiem Stanisława Augusta. Obraz pomimo spękania podłoża jest po konserwacji i znajduje się w bardzo dobrym stanie. Zawiśnie najprawdopodobniej w Apartamencie Królewskim.

Obydwa obrazy nie są jedynymi zabytkami związanymi z ostatnim królem Polski, o jakie w ostatnim czasie wzbogacił się zamek. W czasie spotkania 19 grudnia 2018 r. zaprezentowane zostały też trzy zakupione do zbiorów Zamku figury z biskwitu (nieszkliwionej porcelany) powstałe w Królewskiej Manufakturze Porcelany w Sevres we Francji. Są to grupy „Pigmalion i Galatea” wg modelu Etienne’a Maurice’a Falconeta, „Siedzący Merkury” wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a oraz „Medytacja” podług modelu Louisa-Simona Bizota. Identyczne jak dwie pierwsze z nich Stanisław August Poniatowski miał w swoich zbiorach. Najciekawsza jest przy tym historia grupy Pigmaliona z Galateą. Królowi tak bardzo podobała się biskwitowa kompozycja, że zamówił jej dużą marmurową wersję z białego marmuru u pracującego w Carrarze rzeźbiarza Pietra Staggiego. Włoski rzeźbiarz figurę odkuł, ale trafiła ona do Warszawy już po klęsce Rzeczpospolitej i abdykacji króla. Stąd wysłano ją do Pałacu Marmurowego w Petersburgu, który oddany został do dyspozycji Stanisława Augusta i gdzie zmarł on w 1798 r. Obecnie rzeźba znajduje się w zbiorach Ermitażu.

Warszawa. Zamek Królewski. Pigmalion i Galatea wg modelu Etienne’a Maurice’a Falconeta. Figurki z biskwitu. 1766-1772
Warszawa. Zamek Królewski. Pigmalion i Galatea wg modelu Etienne’a Maurice’a Falconeta. Figurki z biskwitu. 1766-1772
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780. Fragment
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780. Fragment
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780
Warszawa. Zamek Królewski. Siedzący Merkury wg modelu Jeana-Baptiste’a Pigalle’a. Figurka z biskwitu 1770-1780
Medytacja podług modelu Louisa-Simona Bizota. Figurka z biskwitu 1775-1785
Medytacja podług modelu Louisa-Simona Bizota. Figurka z biskwitu 1775-1785

Tagi

architektura art deco barok Belgia Białoruś brzydota Budapeszt Cinque Terre cmentarz design Florencja funkcjonalizm Gdańsk Gdynia gotyk II wojna światowa infrastruktura miejska Italia kamienice Katowice kicz klasycyzm kościół Kraków malarstwo modernizm nowe inwestycje odbudowa Podróże pomniki Pomorze Powstanie Warszawskie renesans Rosja Rzym secesja sztuka ulotna wakacje Warszawa Wielkanoc wieżowce Wizytki Wola wrzesień 1939 Łódź