Przejdź do treści

Władywostok. Ulica Swietłańska

Ulica Swietłańska jest tym samym dla Władywostoku na Dalekim Wschodzie, czym dla Łodzi Piotrkowska. Przez dekady stanowiła główną mieszczańską i zarazem handlową ulicę miasta. Jego kręgosłup.

Władywostok. Swietłańska.20. Neorenesansowa kamienica Babincewa z lat 1902-03. Projekt Władymir Planson. W chwili powstania była to jedna z największych kamienic przy ulicy. Mieścił się tu m.in. pierwszy duży sklep Czurina, potem właściciela domu towarowego, sklep obuwniczy Myszenki (od ul. Aleuckiej), Syberyjski Bank Handlowy i sklep tabaczny. Dziś w kamienicy znajduje się Muzeum Primoria. Za nim niski budynek mieszczący kiedyś pracownię Plansona. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 20. Neorenesansowa kamienica Babincewa z lat 1902-03. Projekt Władymir Planson. W chwili powstania była to jedna z największych kamienic przy ulicy. Mieścił się tu m.in. pierwszy duży sklep Czurina, potem właściciela domu towarowego, sklep obuwniczy Myszenki (od ul. Aleuckiej), Syberyjski Bank Handlowy i sklep tabaczny. Dziś w kamienicy znajduje się Muzeum Primoria. Za nim niski budynek mieszczący kiedyś pracownię Plansona. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. Swietłańska.13. Fragment elewacji dawnego domu Gałeckiego mieszczącego hotel i tatr Złoty Róg. Wzniesiony w latach 1901-1903 wg projektu Baginowa. Dziś mieści się tu filharmonia. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 13. Fragment elewacji dawnego domu Gałeckiego mieszczącego hotel i teatr Złoty Róg. Wzniesiony w latach 1901-1903 według projektu Baginowa. Dziś mieści się tu filharmonia. Fot. Jerzy S. Majewski

Wielkomiejska, zabudowana została po obu stronach kamienicami, domami handlowymi, willami i pałacami w różnych stylach historycznych. Do tak typowych dla naszych miast form gotyckich, renesansowych czy barokowych dochodzą tu elementy stylu starorosyjskiego i orientu.

Swietłańska (Светла́нская) pierwszych lat XX w. to też secesja i wczesny modernizm. Ma podobną szerokość, jak Piotrkowska w Łodzi. I tak jak zabudowa Piotrkowskiej była niższa średnio o piętro od kamienic wzdłuż warszawskiej Marszałkowskiej, tak zabudowa Swietłańskiej niższa jest o kondygnację od budynków wzdłuż Piotrkowskiej. Architektura jest też wyraźnie skromniejsza, mniej starannie wykończona niż w Łodzi. Jednak sama ulica ma nieporównanie piękniejsze położenie. Ciągnie się równolegle do wzgórz ostro opadających do zatoki noszącej identyczną nazwę jak zatoka w Konstantynopolu – Złoty Róg. Na tym nie koniec. Ulica wspina się na niewielkie wzniesienie, przecina je i dochodzi do kolejnej zatoki Amurskiej, połączonej już z otwartym morzem.

 

Władywostok.Wzgórze ponad ulicą Swietłańską zeszpecone chaotyczną, współczesną zabudową wysokościową. Kamienice przy Swietłańskiej widać na pierwszym planie. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Wzgórze ponad ulicą Swietłańską zeszpecone chaotyczną, współczesną zabudową wysokościową. Kamienice przy Swietłańskiej widać na pierwszym planie. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. Widok z ulicy Swietłańskiej na zatokę Złoty Róg (Бухта Золотой Рог) nazwaną tak na cześć zatoki w Konstantynopolu. Zatoka ma 6 km długości i ok 2 szerokości. Przecina ją Złoty Most przerzucony w latach 2008-12, także wysoko ponad Swietłańską. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Widok z ulicy Swietłańskiej na zatokę Złoty Róg (Бухта Золотой Рог), nazwaną tak na cześć zatoki w Konstantynopolu. Zatoka ma sześć kilometrów długości i ok. dwóch – szerokości. Przecina ją Złoty Most, przerzucony w latach 2008-12, także wysoko ponad Swietłańską. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. Widok na Złoty Most przerzucony w latach 2008-2012 nad Złotym Rogiem. Fot. Jerzy . Majewski
Władywostok. Widok na Złoty Most, przerzucony w latach 2008-2012 nad Złotym Rogiem. Fot. Jerzy S. Majewski

Niegdyś ulica nosiła nazwę Amerykańskiej. W 1873 r. do Władywostoku na fregacie „Swietłana” przybył syn cara Aleksandra II, Aleksiej Aleksandrowicz. Ta pierwsza w dziejach miasta imperialna wizyta członka domu panującego stała się impulsem do przemianowania nazwy ulicy na Swietłańską. Wtedy jeszcze bardzo prowincjonalną. Trzy dekady później była już ulicą wielkomiejską, choć w porównaniu z ówczesną Rygą czy Warszawą, z marnymi brukami i chodnikami. Nie gorsze były one jednak od bruków w nieskanalizowanej Łodzi.

Swietłańską wypełniał wielobarwny i wielojęzyczny tłum. Obok Europejczyków, wśród których nie brakowało Polaków, ulicę zapełniali Chińczycy z charakterystycznymi warkoczami, Koreańczycy. W poszukiwaniu chleba przekraczali oni granice imperium rosyjskiego i zasiedlali Władywostok wraz z okolicami.

Władywostok tamtych czasów miał wszelkie cechy dużych miast portowych, pełnych cumujących statków i kontaktów z całym światem. Orient mieszał się tu ze światem zachodnim. Ludna, chaotyczna, gwarna dzielnica Chińska pewnie przypominała klimatem warszawską Dzielnicę Północną. Dochodziła do początkowego odcinka Swietłańskiej przy Aleuckiej.

Wzdłuż Swietłańskiej nie brakowało eleganckich sklepów, a nawet domów towarowych, do których towary sprowadzano koleją transsyberyjską z dalekich Niemiec (musiały przejeżdżać przez Warszawę). Sklepy kusiły lustrzanymi wystawami, choć niewiele było takich, które ciągnęły się przez wysokość dwóch kondygnacji, co było powszechnie przed 1914 r. w Petersburgu, Łodzi czy Warszawie. Jak wynika ze zdjęć przed 1914 r. ulica przynajmniej częściowo była brukowana, a w 1912 ruszył nią tramwaj elektryczny.

 

Władywostok. Swietłańska kończy, a może raczej zaczyna się od widoku na Zatokę Amurską. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska kończy się, a może raczej zaczyna od widoku na Zatokę Amurską. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. Swietłańska. W głębi nad domami widoczny filar Złotego Mostu. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska. W głębi nad domami widoczny filar Złotego Mostu. Fot. Jerzy S. Majewski

Przy Swietłańskiej w wieku ośmiu lat zamieszkał późniejszy pisarz i dziennikarz warszawski Stanisław Maria Saliński. Urodził się w 1902 r. niedaleko Władywostoku, w Nowokijowsku, tuż przy granicy z Koreą. Jego ojciec pełnił funkcję sędziego pokoju. Gdy Stanisław Saliński miał iść do gimnazjum, rodzina przeniosła się do Władywostoku.

Saliński pisze o Swietłańskiej jak o ulicy pełnej przybyszów z odległych stron. Swoje życie na nowo budowali tu na Dalekim Wschodzie przybysze z wcielonych do imperium terenów Polski, krajów bałtyckich, z Finlandii.

Saliński tłumaczy to zjawisko. „Zakaz zajmowania stanowisk urzędniczych w rodzinnych stronach etnograficznych obejmował nie tylko Polaków, lecz dotyczył Łotyszów, Estończyków, Niemców bałtyckich, Finów. Jechali więc na Daleki Wschód, mając wszelkie ułatwienia i poparcie ze strony rządu carskiego, a Niemcy nadbałtyccy częstokroć porzucali nawet swe majętności rodowe dla większych i zyskowniejszych nad Pacyfikiem” – pisał w książce „Ptaki powracają do snów” i wyliczał nazwiska oraz nazwy szyldów na krótkim odcinku ulicy Swietłańskiej: „Apteka Waldekera i Peppela (własna fabryka chemiczna niedaleko Władywostoku). Wielki dom towarowy na wzór niemieckich Warenhausów Kunst & Albers  (…) Sklepy drogeryjne i perfumeryjne Langelitiera, zarząd kopalń Artza, księgarnie i sklep papierniczy Bracia Sienkiewicz (kilkuletni Saliński pytał rodziców, czy to on właśnie jest autorem powieści Quo Vadis),  Singer – maszyny do szycia, Zakłady Fotooptyczne Karl Schultz Spadkobiercy” – czytamy.

Do tego liczne firmy armatorskie, m.in. Brynner, Filipeus (był Finem), Bracia Grynblatt, których statek po 1918 r. pływać będzie pod polską banderą. Sądząc z zachowanych fotografii wzdłuż Swietłańskiej najwięcej chyba było jednak szyldów kupców rosyjskich. Wymieńmy niektóre: skład win Czanienki w domu pod nr 15, sklep z modnymi towarami Baskakowa w secesyjnym parterowym budynku przy Swietłańskiej 18, sklep obuwniczy Łysenki. Najsłynniejszy był jednak Iwan Czurin, Sybirak z Irkucka. Miał eleganckie sklepy m.in. na narożniku domu pod 15,  a w 1914 r. rozpoczął budowę najnowocześniejszego w mieście domu towarowego, konkurującego z Kunstem i Albersem.

Zacytujmy jeszcze Salińskiego. „Z zapamiętanych szyldów i tablic Bellendorf, Stark, Lindholm, a wszystko to przeplatane japońskimi <Mitsubishi Kaisha>, <Osaka Nipon Kaisha>, Ikeda (zakład fotograficzny, zamordowanie szefa tej firmy w kwietniu 1920 r. było pretekstem do zbrojnego desantu japońskiego we Władywostoku), apteka japońska Watanabe. Szyldziki lekarzy: Lemkul, Tadeusz Rechniowski, Wohl, Noks…” – pisał.

Pod nr 1 z widokiem na Zatokę Aleucką wznosił się najstarszy przy ulicy hotel „Ocean Spokojny”. Obok zaś otwarty w 1899 r. teatr o tej samej nazwie. W kamienicy pod nr 5 zbudowanej w stylu starorosyjskim mieścił się znany i w ówczesnej Warszawie sklep manufaktury rosyjsko-amerykańskiej „Triugolnik”.

W kamienicy pod dziewiątką hotel Wersal. Nazwa często myli, ale ponoć był wówczas najlepszy w mieście. W wysokiej kamienicy Mieszkowa pod nr 12 w 1912 r. otwarto restaurację Modern,  a pod nr 18 znajdował się secesyjny dom jednego z najwybitniejszych architektów w mieście, Władymira Plansona. Od ulicy ten parterowy budynek z dużymi witrynami przypominał pawilon handlowy. Jednak na jego tyłach mieściło się mieszkanie architekta i pracownia.

Planson był architektem rosyjskim i gdy znalazł się w ostatnich latach życia w Los Angeles, silnie był związany emigracją rosyjską. Jednak w jego żyłach płynęła krew polska. Jak dowiadujemy się z książki „Architect Vladimir Planson: From Vladivostok to San Franciso” Yvesa Franquiena i Amira Khisamutdinowa (Władywostok 2014), dziad Plansona, Anton Planson de Riny urodził się w Paryżu w 1790 r. i tam kończył Uniwersytet. W czasie wyprawy na Rosję w 1812 r. trafił do niewoli rosyjskiej. Uwolniony, nie wrócił już do Francji. W 1817 r. ożenił się z Polką, 17-letnią Honoratą Kretowicz z powiatu słonimskiego i jeszcze w tym samym roku zaczął uczyć  języka francuskiego w gimnazjum w Białymstoku. Potem przenosił się do Grodna, Wilna (tu po polsku opracował „Gramatykę francuzką”),  wreszcie w 1830 do Krzemieńca, gdzie uczył w słynnym liceum. Już po powstaniu listopadowym znalazł się w Kijowie.

Jednym z jego synów był Anton młodszy (Anton Antonowicz) – ojciec architekta Władymira Plansona, urodzony w Grodnie w 1824 r. Po ukończeniu Uniwersytetu w Charkowie został on rosyjskim urzędnikiem przy charkowskim generale gubernatorze. On także ożenił się z Polką i katoliczką – Elżbietą Jabłońską.  Urodziła ona ośmioro dzieci, w tym siedmiu synów. Wśród nich był dyplomata, rosyjski konsul w Korei, generał lejtnant służący na okrętach wojennych oraz adwokat.

Władymir urodził się w 1871 r. w Wiatce. W roku 1894 przyjęty został do Instytutu Inżynierów Cywilnych w Petersburgu, gdzie studiowało też wielu młodych ludzi z Kongresówki i Warszawy. W 1899 r., po ukończeniu studiów, jeszcze przed otrzymaniem dyplomu wsiadł w pociąg i wraz z żoną ruszył na daleki Wschód do Władywostoku. Tam pracował aż do chwili ucieczki przed bolszewikami do Harbina w 1921 r..  Dyplom inżyniera wręczył mu jakiś czas później we Władywostoku naczelnik Ussuryjskiej Drogi Żelaznej.

 

Władywostok. Swietłańska 41. Fragment elewacji gmachu poczty wzniesionej w stylu starorosyjskim. Projekt Aleksander Gwoździowski. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 41. Fragment elewacji gmachu poczty wzniesionej w stylu starorosyjskim. Projekt Aleksander Gwoździowski. Fot. Jerzy S. Majewski

Spośród zabudowań ulicy wyróżnia się gmach urzędu pocztowego przy Swietłańskiej 41.  Podobnie jak dworzec kolejowy projektu Władymira Plansona, jego architektura zewnętrzna stanowi wczesnomodernistyczną recepcję stylu starorosyjskiego. Znamienne, że projektantem tej czysto rosyjskiej budowli z 1900 r. był Polak, architekt Aleksander Gwoździowski, który obok głównego budowniczego Chabarowska S.W. Mońkowskiego należał do wyróżniających się architektów Polaków w Kraju Nadamurskim.

Najwspanialszy przy ulicy wciąż pozostaje jednak dom towarowy firmy Kunst & Albers przy ulicy Swietłańskiej 35. Firma była handlowym potentatem na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Prowadziła domy towarowe nawet w niewielkich miastach od Amuru do zatoki Posjeta przy granicy z Koreą. Budynki z cegły z wielkimi witrynami, ożywione szczytami i najeżone wieżyczkami sprawiały wrażenie przeniesionych z Niemiec. Kusiły wielkimi witrynami. Stanisław Maria Saliński w książce „Ptaki powracają do snów” wspomina, że na tę władywostocką firmę mówiło się w skrócie „Kunstalbers”, a wnętrza pełne były „niezwykłych cudów, szczególnie w dziale zabawkarskim”.

Budynek przy Świetłańskiej 35 był największy ze wszystkich. Uważano go też za najbardziej elegancki gmach w mieście. Zaprojektowany przez Georga Junghändela, otwarty został w 1907 r. Architekt pochodzący z Saksonii i osiadły we Władywostoku obłożył budynek białym klinkierem, z dekoracjami w stylu romanizmu, renesansu, baroku i secesji. Z jego dekoracji obok szczytów, kolumienek, secesyjnych kwiatów i waz znalazła się rzeźba germańskiego boga Odyna. Kilka lat temu całość została odrestaurowana i dziś mieści się tu GUM (Główny Dom Towarowy).

Po drugiej stronie ulicy architekt Władymir Planson w 1903 r. wzniósł dla „Kunstalbersa” eklektyczny budynek centrali. Budowa architekturą zewnętrzną odwołuje się do mocno uproszonych form niemieckiego renesansu. Mieściła biura oraz m.in. stołówkę dla pracowników firmy, pokoje gościnne dla kontrahentów, salę balową, a nawet bibliotekę.

Założycielami firmy byli kupiec Gustaw Kunst i marynarz Gustaw Albers. Obaj z Hamburga. Drugi z nich, do Władywostoku przybył na szkunerze „Meta” z ładunkiem zszywek i materiałów budowlanych. Były to lata 60 XIX w. i Władywostok stanowiło skupisko kilkudziesięciu domów drewnianych. Już w 1865 r. założyli w nim pierwszy sklep. W 1875 dołączył do nich Adolph Dattan (z czasem został wspólnikiem), przybyły z Turyngii.

Działali nowocześnie, szybko i na wielką skalę. Firma rozrastała się. U progu stulecia należeli do najbogatszych ludzi na Dalekim Wschodzie. Gdy w 1884 r. wznieśli we Władywostoku nowy dom towarowy, stał się on wzorem dla kolejnych budynków firmy na Dalekim Wschodzie. Oprócz cegły wszystkie materiały do budowy przypłynęły z Hamburga. Jednak prawdziwy rozwój firmy nastąpił dopiero po otwarciu drogi żelaznej transsyberyjskiej, co oznaczało możliwość sprowadzania koleją towarów z Europy.

Firma zaczęła podupadać wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej. Dopływ niemieckich towarów do niej został odcięty. Jednak do poważnych kłopotów firmy przyczynił się nasz rodak, podróżnik Ferdynand Antoni Ossendowski. Toczył osobistą wendettę z Kunstem & Albersem. Jego życie pełne było przygód. W młodości pracował m.in. jako pisarz na statku Odessa – Władywostok. W ten sposób poznał Daleki Wschód. W czasie wojny rosyjsko-japońskiej w latach 1904-05 osiadł w  Harbinie w Mandżurii, nie aż tak daleko od Władywostoku. Zyskał rozgłos jako pisarz. Po wybuchu wojny rozpuszczał plotki, że firma Kunst&Albers prowadzi niemiecką sieć szpiegowską. W rezultacie już w 1915 r. Adolph Dattan został zesłany w głąb Syberii. Firma w początku lat 20. przeniosła się do Chin. Domy towarowe na Dalekim Wschodzie przejęły z czasem władze sowieckie.

 

Władywostok. Ul. Swietłańska. W głębi po lewej widać zwieńczony hełmem dawny dom towarowy Kunsta i Albersa dziś GUM. Budynek na lewo od niego tez należał do firmy. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska. W głębi po lewej widać zwieńczony hełmem dawny dom towarowy Kunsta i Albersa, dziś GUM. Budynek na lewo od niego też należał do firmy. Fot. Jerzy S. Majewski

Na kilka lat przed wybuchem pierwszej wojny światowej w samym Władywostoku firmie Kunst & Albers wyrosła poważna konkurencja w postaci sklepów Iwana Czurina. W 1914 r. zgodnie z projektem Plansona Czurin zaczął wznosić nowy dom towarowy, który miał być wyposażony w najnowocześniejsze urządzenia wewnętrzne. Usytuowany został zaledwie kilkadziesiąt metrów od Kunsta & Albersa. Wyróżniał się przy tym supernowoczesną architekturą zewnętrzną, przypominająca sposobem opracowania ściany zewnętrznej m.in. największy ówczesny europejski dom towarowy Wertheima w Berlinie przy Leipziger Strasse (proj. rozbudowy 1911-12, Heinrich Schweitzer), chociaż jak czytamy w monografii Plansona, architekt wysłany został przez inwestora do Ameryki, by oglądać nowoczesne, amerykańskie domy towarowe.

Budowa rozłożona była na dwa etapy. Pierwsza wojna uniemożliwiła realizację drugiego etapu. Po jej zakończeniu przez Władywostok przetaczała się historia. Miasto przechodziło z rak do rąk, by ostatecznie w 1922 r. zostać zdobyte przez bolszewików. Planson trafił najpierw do Harbina, potem do Los Angeles. Do pobliskich Chin przeniosły się firmy Kunsta & Albersa oraz Czurina. Ulica Swietłańska utraciła dawny czar i przemianowana została na Lenina. Do dawnej nazwy powróciła w 1992 r.  Dziś ulica warta jest opisania w książce. Pełna polskich wątków mogłaby być fascynująca także dla polskiego czytelnika.

 

Władywostok. Swietłańska 35. Odrestaurowany niedawno dawny dom towarowy firmy Kust & Albers z 1907 r. Projekt Georg Junghändel.
Władywostok. Swietłańska 35. Odrestaurowany niedawno dawny dom towarowy firmy Kust & Albers z 1907 r. Projekt Georg Junghändel. Fot Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. ul. Swietłańska 35. Fragment narożnika domu towarowego Kunst & Albers. Dekoracje architektoniczne to mieszkanka form renesansu, baroku, romanizmu i secesji. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 35. Fragment narożnika domu towarowego Kunst & Albers. Dekoracje architektoniczne to mieszkanka form renesansu, baroku, romanizmu i secesji. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. ul. Swietłańska 45. Dom towarowy Czurina. Projekt Władymir Planson 1914-15. Budynek wyróżniał się nowoczesna, wczesnomodernistyczną architekturą. Fot. Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 45. Dom towarowy Czurina. Projekt Władymir Planson, 1914-15. Budynek wyróżniał się nowoczesną, wczesnomodernistyczną architekturą. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. Ul. Swietłańska 45. Fragment fasady domu towarowego Czurina. Realizacja zaplanowana była w dwóch etapach. Do podjęcia drugiego etapu nigdy nie doszło. Fot Jerzy S. Majewski
Władywostok. Swietłańska 45. Fragment fasady domu towarowego Czurina. Realizacja zaplanowana była w dwóch etapach. Do podjęcia drugiego etapu nigdy nie doszło. Fot. Jerzy S. Majewski

 

Władywostok. W kamienicy przy Swietłańskiej 13 mieści się siedziba Filharmonii. 11 listopada 2017 r. w ramach XIV władywostockiego festiwalu jazzowego miał tu miejsce koncert jazzowy trio Adama Pierończyka zorganizowany przy współpracy z Instytutem Polskim w Moskwie.
Władywostok. W kamienicy przy Swietłańskiej 13 mieści się siedziba Filharmonii. 11 listopada 2017 r. w ramach XIV władywostockiego festiwalu jazzowego miał tu miejsce koncert jazzowy trio Adama Pierończyka, zorganizowany przy współpracy z Instytutem Polskim w Moskwie.